Harmonia Wejherowo
  Co o nas piszą
 

92 lata z chórem męskim Harmonia…

Kolędy  na urodziny
Doświadczenie i pełne zaangażowanie. To cechy najbardziej charakteryzujące naszego jubilata. Bo ten, chociaż sędziwy wiekiem, wciąż młody duchem i pełen zapału do pracy. Wejherowski chór męski „Harmonia” obchodził swój dostojny jubileusz jak zwykle śpiewająco. W towarzystwie przyjaciół, gromkich braw….i niespodzianki.

Kościół św. Stanisława Kostki zapełnił się niemal po brzegi wielbicielami muzyki śpiewanej, a tych nie brakuje wśród mieszkańców Wejherowa. Po mszy św., koncelebrowanej przez ks. proboszcza Mariana Dettlaffa, rozpoczął się długo oczekiwany koncert. A był to występ niezwykły, bo „urodzinowy”.

- Jubileusz to dla nas bardzo ważny dzień – mówi prezes chóru, Ryszard Nalepka. – Każdy z chórzystów szczególnie mobilizuje się do tego koncertu. Ważna jest również obecność naszych rodzin na widowni. Takie wsparcie bardzo nam pomaga. Tego wieczoru wszyscy jesteśmy harmonistami – uśmiecha się prezes Ryszard Nalepka. 

Pieśń ujdzie cało…

Przygotowania do koncertu szły sprawnie, burzliwie i nieraz gwałtownie. Zwłaszcza przy nowym opracowaniu kolędy „Z narodzenia Pana”, które pod wieloma względami stanowiło wyzwanie dla chórzystów. Bardzo miło pracowało się także nad „Kolędą dla nieobecnych” Zbigniewa Preisnera. Partię solową z wielką gracją wyśpiewała Ewelina Kuc, która jak sama zapewnia, od pierwszego kontaktu z chórem nie może się z nim rozstać. Znany już wejherowskiej publiczności głos żeński stał się niejako prezentem i miłą niespodzianką dla naszych jubilatów. Mogli oni komfortowo wysłuchać bożonarodzeniowych szlagierów w swoje święto i poczuć przyjazną atmosferę.

- „Harmonia” stale się rozwija – zachwyca się solistka Ewelina Kuc - Jest zespołem otwartym na nowe myśli, ryzykowne i rewolucyjne pomysły, wreszcie na nowe interpretacje. Jako chór męski są nadzwyczaj elastyczni, wykraczają poza schematy i szukają własnych ścieżek twórczych, nie dając się tym samym do końca skategoryzować. Są dla mnie inspiracją – zdradza nieśmiało pani Ewelina.                Nadzwyczajnemu urokowi Harmonii uległ również akompaniator - znakomity pianista - Jacek Grzywacz, obecnie zajmujący stanowisko kierownika artystycznego zespołu "Flotylla" działającego pod auspicjami Klubu Marynarki Wojennej "Riwiera" w Gdyni.              Wytrwałości ponad wszystkoEntuzjazmu nie krył też dyrygent „Harmonii”, dla którego praca z wejherowskim chórem to nie tylko pasja, ale także przyjemność i zaszczyt. - Przede wszystkim niezmiernie się cieszę na oddanie do użytku sali prób chóru,w nowo wybudowanej Filharmonii Kaszubskiej, która to będzie odtąd głównym miejscem komfortowych prób oraz koncertów - zauważa, dyrygent Marcin Grzywacz  - Moje noworoczne postanowienie, to co roku opracowywać przynajmniej jedną kolędę. Cóż jeszcze? Festiwal Pieśni o Morzu, a także na pewno wiele, wiele innych wydarzeń – kończy z zadowoleniem dyrygent. Panom z „Harmonii” można życzyć wytrwałości oraz wielu udanych koncertów, na które swoim słuchaczom z pewnością nie dadzą długo czekać.

 JzB

 Jest w chórach męskich jakaś siła…
Osiem chórów, ponad dwustu śpiewaków i jeden cel – śpiewać! Tak najkrócej można by scharakteryzować wydarzenie, które miało miejsce w sobotę  13 października br. w Wejherowie. XIX Ogólnopolskie Spotkanie Chórów Męskich zawitało na Kaszuby…
Kolejna odsłona największej tego typu imprezy chóralnej w Polsce, tym razem w naszym mieście, okazała się nie lada gratką dla wielbicieli silnych, męskich głosów. A tych sądząc po frekwencji na poszczególnych koncertach nie brakuje i z roku na rok przybywa. Wejherowska publiczność nie zawiodła, gromkie oklaski i żywiołowe reakcje tuż po zakończeniu występów mogą świadczyć o sukcesie i powodzeniu tegorocznego spotkania.

Wspólny występ – integracja, zabawa, przyjemność…

            Program imprezy ustawiony został tak, aby chóry jak najwięcej czasu spędzały w swoim towarzystwie. Miało to pogłębić istniejące już silne więzi łączące środowiska śpiewacze oraz zawarcie nowych kontaktów między zespołami z całej Polski. Na rynku przed ratuszem, krótkim powitaniem spotkanie rozpoczął prezydent miasta, Krzysztof Hildebrandt, który nie krył swojego zadowolenia z możliwości goszczenia tylu znamienitych chórów w Wejherowie. Następnie nastąpiło wspólne odśpiewanie utworu Jana Trepczyka "Kaszebsko Rodno Zemia", które zainicjował, dyrygent Chóru Męskiego ”Harmonia” Marcin Grzywacz oraz zbiorowe zdjęcie przy pomniku Jakuba Wejhera. A tuż po pamiątkowej sesji fotograficznej w towarzystwie Młodzieżowej Miejsko – Parafialnej Orkiestry Dętej „Fermata” uczestnicy spotkania oraz przybyli wejherowianie udali się do kościoła p.w. Stanisława Kostki. Tam też nastąpiło oficjalne otwarcie XIX Ogólnopolskich Spotkań Chórów Męskich, przez co Wejherowo stało się na jeden dzień „stolicą” chóralnego, męskiego śpiewu całej muzykalnej Polski. Wywiązując się z tej roli śpiewająco!...

Chwila ciszy, krótki oddech…śpiew

            Jako pierwszy wystąpił chór „Dzwon Kaszubski” z Gdyni pod dyrekcją Wiktorii Batarowskiej, tuz za nim chór „Echo” im. prof. Pawła Osińskiego spółdzielni mieszkaniowej w Grudziądzu z dyrygentem Jerzym Cieślakiem, Chór „Echo” Ostrowskiego Centrum Kultury w Ostrowie Wielkopolskim z kierownikiem artystycznym Januszem Lipińskim, Chór im. Wacława Lachmana Towarzystwa śpiewaczego „Harfa” w Warszawie z dyrygentką Katarzyną Zemler, Stowarzyszenie Śpiewacze Chór męski im. St. Moniuszki w Żninie pod ręką Beaty Różańskiej,  Chór "Arion" CK Zamek w Poznaniu z dyrygentem Maciejem Groszem, Chór "Echo" z Tczewa, dyrygent Leszek Gołąb oraz współorganizator spotkania Chór „Harmonia” z dyrygentem Marcinem Grzywaczem. W role konferansjera z prawdziwym wdziękiem i olbrzymim profesjonalizmem wcieliła się Ewelina Kuc.      Każdy występ niósł ze sobą niepowtarzalne, głębokie przeżycia artystyczne. Chóry dbały o różnorodność w doborze repertuaru, przez co słuchacz nie miał odczucia monotonii czy nudy. I tak obok kompozycji polskich autorów, Witolda Lutosławskiego czy Feliksa Nowowiejskiego, mogliśmy rozmarzyć się w melodiach światowych klasyków takich jak Franz Schubert czy George Gershwin. Na uwagę zasługuje fakt częstego odwoływania się do muzyki i pieśni kaszubskiej, w szczególności do bogatych zbiorów jej największego przedstawiciela Jana Trepczyka.

Radość i łzy

Tuż po uroczystej prezentacji chórów odbyło się wspólne wykonanie utworów: „Pieśń rycerska” Stanisława Moniuszki, dyrygował Leszek Gołąb oraz "Chór niewolników” z opery „Nabucco” Giuseppe Verdiego, które poprowadził Maciej Grosz. Z setek gardeł popłynęła pieśń łącząca chórzystów w jeden, unikalny na skale światową zespół śpiewaków – amatorów. Następnie wysłuchano referatu poświęconego chóralistyce pod tytułem "Rola i znaczenie amatorskich zespołów chóralnych w kształtowaniu i rozwoju kultury muzycznej społeczeństwa, na przykładzie chórów męskich naszego regionu”, które wygłosił prof. Marek Rocławski. Wykład cieszył się olbrzymim zainteresowaniem, czego dowodem były entuzjastyczne brawa w trakcie odczytywania referatu. Na zakończenie nastąpiło uroczyste zakończenie i podsumowani zjazdu w auli Gimnazjum nr 1. Tam również wszyscy zebrani poznali następnego gospodarza Ogólnopolskich Spotkań Chórów Męskich, którym został Ostrów Wielkopolski.

Organizatorami XIX Ogólnopolskich Spotkań Chórów Męskich byli: Polski Związek Chórów i Orkiestr oddział Gdańsk, Wejherowskie Centrum Kultury oraz Chór Męski „Harmonia”, natomiast patronat honorowy nad wydarzeniem objął Prezydent Miasta Wejherowa – Krzysztof Hildebrandt. Dofinansowania udzielił: Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, Urząd Miasta Wejherowa oraz Starostwo Powiatowe w Wejherowie. Wsparcia udzielli także: Minister Rolnictwa, Kazimierz Plocke, Cech Rzemiosł Różnych w Wejherowie oraz Poseł, Jerzy Budnik. 
                                                                                                                                                                    
                                                                                                                                                JzB




„Tutaj wszystko jest inne…”

Z Markiem Chwaliszem, przyjacielem Wejherowa i Chóru Męskiego „Harmonia”. Człowiekiem zakochanym w tradycji i kulturze Kaszub. O zawierzeniu Matce Boskiej Wejherowskiej oraz wielkim szacunku dla Ojców Franciszkanów, rozmawiał Jacek Drewa.

- Panie Marku, co Pan czuje widząc Wejherowo dzisiaj? To miasto jest Panu chyba szczególnie bliskie?

– Tak to prawda. Miasto Wejherowo jest mi bardzo bliskie. Dane mi tu było spędzić najpiękniejsze lata mojej młodości (lata 1976 - 1979). Właśnie w 1976 roku opuściłem swoje rodzinne gniazdo, położone w Wielkopolsce i trafiłem tutaj do Wejherowa. Chciałem poświęcić się Bogu w zakonie świętego Franciszka.

– Czyli urodził się Pan w Wielkopolsce, proszę o tym coś więcej powiedzieć?

- Urodziłem się w Wielkopolsce, tam wzrastałem i stawiałem pierwsze kroki w szkole,  aż do tego momentu, gdy 1976 roku przyjechałem na Kaszuby. Nie wiedząc nawet wtedy gdzie leży Wejherowo.

- Które z miejsc darzy Pan największym umiłowaniem? Z pewnością jest sporo takich przystanków znaczeń…

- Wielkim szacunkiem darze Klasztor. To w nim mieszkałem, tam też się uczyłem podstawowych rzeczy, tam wzrastałem duchowo i rozwijałem swoją wrażliwość. Mogę z pewnością powiedzieć, że był to mój drugi dom. Pod okiem gwardiana o. Benedykta Niemca, poznawałem zasady życia wspólnotowego, przygotowując się w ten sposób do zostania w przyszłości kapłanem zakonnym, względnie bratem. Bardzo bliska jest memu sercu również Kalwaria Wejherowska. Ma piękną, nową „szatę”. Najwspanialej to widać nocą, kiedy wszystko jest wyeksponowane a każda kaplica oświetlona. Jestem zauroczony Wejherowem.

- Jak to się wszystko zaczęło? Ta Pańska wędrówka a może lepiej powiedzieć pielgrzymka z Poznania do Wejherowa, z wielkopolski na Ziemię Kaszubską….

– Tutaj uczęszczałem do Liceum, za każdym razem jak jestem odwiedzam swoich nauczycieli. W tym mieście ma również bliskich w postaci chórzystów Chóru Męskiego „Harmonia” z dyrygentem Marcinem Grzywaczem i prezesem Ryszardem Nalepką. W ubiegłym roku 25 września dane mi ich było gościć na wielkopolskiej ziemi, dając koncerty w Wąsowie.

 – Czy pan tęskni za Wejherowem?

- Każdy mój przyjazd do Wejherowa jest jakby naładowaniem „akumulatorów” na jakiś czas. Tęsknie do pięknej kaszubskiej kultury, którą tu poznałem, za cudowną kaszubską tradycją. Tu również spotkałem wielu wspaniałych i życzliwych mi ludzi, wśród nich przyjaciół, z którymi utrzymuje zażyłe kontakty.

 – Ciężko było się rozstać? Z tymi miejscami z tymi ludźmi …

- Ciężko mi było się z tym pogodzić, ale miałem zawsze taka nadzieję, że kiedyś tu powrócę. Te moje „powroty” są dość częste, bo coroczne…

 – Czuję się Pan Kaszubom, utożsamia się pan z tą kulturą, językiem, tradycją…

- To wszystko mnie bardzo fascynuje, imponuje, po prostu żyje tym na codzień.

 – Na spotkaniu opłatkowym „Harmonii” powiedział Pan takie zdanie, że „…tutaj wszystko jest inne… inaczej śpiewają ptaki, inaczej bije serce”. Te Kaszuby nadal są bardzo blisko Pana, choć Pan tak daleko…

- Moim przyjaciołom w Wielkopolsce ciągle to powtarzam, że tutaj na Kaszubach inaczej wieją wiatry, inaczej świeci słońce, inaczej rozwija się przyroda – tu wszystko jest inne! Mówię to przez miłość do ziemi kaszubskiej oraz do Wejherowa i jego mieszkańców.

- Chór „Harmonia” w Wejherowa w zeszłym roku podczas wyjazdu na Ogólnopolskie Spotkanie Chórów Męskich w Poznaniu, odwiedził Pana w Wąsowie. Jak Pan wspomina to miłe spotkanie?

 – To spotkanie nie tylko przeze mnie, ale także mieszkańców parafii Wąsowo jest bardzo mile wspominane po dzień dzisiejszy. Chór „Harmonia” pozostawił po sobie nie zatarty ślad. Wszyscy wspominają, pytają się „Panie Marku, czy można by coś takiego jeszcze raz powtórzyć?” Obecni na koncercie byli zafascynowani waszym wykonaniem pieśni religijnych, patriotycznych i kaszubskich.

–  Chór „Harmonia” otrzymał wtedy oklaski na stojąco, co nie często się zdarza wśród tego typu występów. Można powiedzieć, że „Harmonia” była prawdziwą gwiazdą tego dnia. Czy jest możliwe powtórzyć takie spotkanie?

- Myślę, ze jest możliwość powtórzenia takiego koncertu nie tylko w Wąsowie, ale i w okolicznych parafiach.

- Zrewanżował się pan jeszcze tego samego roku, odwiedzając Wejherowo, co było związane z 91. rocznicą powstania Chóru „Harmonia”. Piękna uroczystość, ważny dzień dla „Harmonii” i Pan był z nami…
 
- Z twego powodu bardzo się cieszę. Długo się zastanawiałem nad przyjazdem tutaj na tą rocznice. Ponieważ w listopadzie uległem bardzo ciężkiej chorobie, która rozłożyła mnie na łopatki. Do wizyty bardzo dopingował mnie prezes Nalepka, który zapewniał mnie, że wszystko, czego będę potrzebował jest wstanie mi zagwarantować, abym czuł się dobrze. Dałem się skusić i przyjechałem…

- Należy wspomnieć o Pańskim udziale w tym koncercie. Jak pan przyjął propozycję zaśpiewania razem z nami?

– Nie spodziewałem się, że zostanę w ten sposób wyróżniony. W czasie mszy świętej odprawianej w parafii św. Leona, zwrócono się do mnie z pytaniem czy dam rade zaśpiewać psalm i kolędę mojego autorstwa. Pomyślałem wtedy sobie, jeśli się pomylę czy nie dam rady, to przecież ludzka rzecz…

– Jeśli Pan pozwoli nawiąże jeszcze do choroby. Całkiem nie dawno przeszedł Pan ciężką chorobę – udar mózgu. Ma pan problemy z chodzeniem, troszeczkę z mówieniem, lecz na szczęście dalej Pan cudownie śpiewa. Gdy dotyka nas choroba, co niektórzy są bliżej Boga, jak to było w Pana przypadku?

- Kiedy zachorowałem i znalazłem się na sali szpitalnej przykuty do łóżka, prawie nie świadomy, poprosiłem o dokumenty w których nosze obrazek Matki Boskiej Wejherowskiej  - uzdrowienia na duszy i ciele. Po kilku dniach, kiedy odzyskałem pełną świadomość i jasność umysłu, wysłałem wiadomość do o. Gerwazego z sanktuarium wejherowskiego z informacją, że jestem chory na udar mózgu i proszę o modlitwę. Ojciec franciszkanin odpisał mi, że będzie odprawiana msza święta przed obrazem Matki Boskiej Wejherowskiej. Po otrzymaniu tej wiadomości, poczułem wielką ulgę. Wiedziałem, że „ktoś” tam nade mną czuwa i pomoże mi podnieść się z choroby.

- Ojciec Święty, Jan Paweł II powiedział: „Jestem cały twój i wszystko, co moje do ciebie należy…” Wejherowo to również sanktuarium, nazywane Duchową Stolica Kaszub. Zapytam wprost czy mam rozumieć, że zawierzył Pan siebie Wejherowskiej Matce Boskiej?

– Tak! Czuję tą opatrzność i jestem wdzięczny za to, ze zostałem uzdrowiony. Wierzę, że to za wstawiennictwem Matki Boskiej Wejherowskiej. W dniu przyjazdu swoje pierwsze kroki skierowałem do Klasztoru o. Franciszkanów w towarzystwie prezesa Ryszarda Nalepki, który podprowadził mnie pod ołtarz, kazał mi uklęknąć. Idąc za mną powiedział, „idź tam i uklęknij, ona czeka na ciebie”. Podszedłem, moja twarz nisko pokłoniła się, zatopiła się w dłoniach i nastąpił swoisty akt zawierzenia.

– Rok 2011 będzie dla Pana rokiem szczególnym? Jeżeli chodzi o jakieś plany, a może nie robił Pan żadnych postanowień

- Moim najważniejszym planem jest wyjście z choroby. Chciałbym przyjeżdżać tutaj do Wejherowa, w okresie postu być chociażby na jednej drodze krzyżowej odprawianej na Kalwarii Wejherowskiej. Później chciałbym być również na odpustach, kiedy to z całego wybrzeża i nie tylko gromadzą się tutaj tysiące pielgrzymów i wtedy to wszyscy jednocząc się tworzą ten „Kaszubski wieczernik” i jednym głosem a tysiącami serc zwracają się przez Maryję do Jezusa.

– Panie Marku, jak tak słucham Pana to nasuwa mi się mocne przeświadczenie, że jest Pan jednym z nas, Kaszubem z krwi i kości, choć mieszka Pan daleko. Czy myślał Pan o tym, gdzie zostaną złożone Pańskie szczątki doczesne.  Może, chociaż serce zostawić Kaszubom?

- Jeszcze się na tym zastanowię, ale powiem szczerze, że… (chwila milczenia) mógłbym być i tutaj pochowany. Jeżeli tak będzie to zostanie to ujęte w testamencie.

- Czego można Panu życzyć? Czuję się Pan spełniony jako człowiek mający tak bogate doświadczenie życiowe?

- Czuje się spełniony. A obecnej dobie można mi życzyć zdrowia

- I tego Panie Marku, życzę Panu z całego serca. Dziękuje za rozmowę.

- Bóg zapłać, dziękuje serdecznie…


A oto wiersz napisany, kilka dni po wyjeździe z Wejherowa i powrocie do domu. Ten wiersz doskonale oddaje głęboką więź łączącą Pana Marka Chwalisza z Kaszubami, Wejherowem oraz Matką Boską Wejherowską.


O Ziemio Kaszubska, Ziemio Wejherowska

Bądźże pozdrowiona tak jak Matka Boska

Która w swym obrazie od wieków króluje

Drogę do nieba Kaszubom toruje



Tyś mnie jak pisklę przyjęła pod skrzydła

Dając mi schronienie i wszelkie prawidła

Ty żeś mnie żywiła jako Matka mlekiem

Abym mógł się poczuć dojrzałym człowiekiem



Dziś po wielu latach stęskniony za tobą

Wracam na twe łono, ogarnięty trwogą

Czy mnie jeszcze przyjmiesz? Tak jak Matka syna

Tyś dla mnie kochana, tyś dla mnie jedyna


Ukochanej Ziemi Kaszubskiej, Ziemi Wejherowskiej i jej mieszkańcom słowa te poświęcam - Marek Chwalisz, Poznań.


Jesienna zaduma

Listopad to miesiąc szczególny, który sprzyja refleksji nad życiem i przemijaniem. W Dzień Wszystkich Świętych nawiedzamy groby naszych bliskich i pochylając się nad ich mogiłami zapalamy znicze i kładziemy kwiaty. Odmawiamy wspólnie modlitwy za spokój Ich Duszy.

I ja byłem na cmentarzu. A potem był pogrzeb naszego serdecznego kolegi ś. p. Zbyszka.

Dopadła mnie chandra i miałem „doła”. Zawsze w takich chwilach idę samotnie na Kalwarię, aby tam, z dala od ludzi, przemyśleć swoje życie, pomyśleć o tym, co mogłem zrobić lepiej, powspominać dawne lata i przyjaciół, którzy odeszli. Na Świętych Wzgórzach mam swoje ulubione miejsce, gdzie zawsze jest spokój i cisza. Siadam na niewielkim kamieniu i zamykam oczy, a kamień zaczyna leciutko nucić jakąś pieśń. Choć jest przedpołudnie, to nagle pojawia się, nie wiadomo skąd, mgła. Ucichł wiatr, nie śpiewają ptaki, a mnie otacza coraz bardziej gęstniejący mrok. W tej mgle widzę jakby rozbłyski, rysujące się tuż obok. Natężam wzrok – to sylwetki ludzi. O dziwo nie boję się, i niektóre z nich rozpoznaję. Jest Roman Borkowski, Franek Bresiński, Egbert Willemsen, Jasiu Langa, Romek Klamann i widzę Zbyszka Hazukę, który odszedł przed paroma dniami. Kamień nuci swą smętną pieśń.

Moja nieżyjąca już babcia zawsze mówiła, że na Kalwarii pojawiają się dusze zmarłych, które proszą o modlitwę tych, którzy jeszcze nie przeszli na „drugą stronę”. – Pamiętajcie o nas – szepczą konary drzew, a szmer strumyka i trzepoczące ostatnie liście osiki, powtarzają jak echo - pamiętajcie o nas i módlcie się za nas. - My już jesteśmy Tam, gdzie i wy kiedyś będziecie. Czekamy na was. Nasza misja życiowa dobiegła końca. Wy trwajcie nadal, by pieśnią chwalić Boga. A gdy się wszyscy spotkamy, to znowu razem zaśpiewamy – mruczy kamień.

Drodzy przyjaciele! NA ZAWSZE ZOSTANIECIE W NASZEJ PAMIĘCI.

tp

 



Oni na własność posiądą ziemię…

Błogosławieni cisi i pokornego serca

Sztandar „Harmonii” kolejny raz w żałobie. I zamiast szczycić się w pełnej okazałości swobodnie i dumnie powiewać na wietrze. Opleciony kirem smutno słania się nad trumną naszego zmarłego druha. Nasz chórzysta, Zbigniew Hazuka nie żyje…

Człowiek cichy to ten kto cierpliwie znosi przeciwności, nie skarży się, potrafi znosić niedoskonałości innych nie rozgłaszając tych niedoskonałości otoczeniu. Jeśli człowiek cichy jest Boży to jest ufny Bogu. Tak jak Jezus “nadłamanej trzciny nie złamie”, a “ledwo tlącego knotka nie zagasi”. Bo jest cichy i pokornego serca, tak też człowiek ten jest cichy, wyrozumiały i taktowny. Taki właśnie był nasz przyjaciel, druh Zbigniew Hazuka. Z swoim śpiewem szedł przez życie dobro czyniąc drugiemu człowiekowi. Bo żyć to śpiewać, a jeśli śpiewać to w „Harmonii”… 

Oni tak szybko odchodzą… 

I bywa tak, że śpiewać jest trudno. Niekiedy ciężko wydać z siebie głos tylko dlatego, że się ma ściśnięte gardło a łzy napływają do oczu. Stajemy się bezradni. I tak bywa wśród ludzi wrażliwych. Do tego wyjątkowego grona należał zmarły druh Zbigniew. Żył i śpiewał nie na pokaz ale szczerze tak jak mu serce podpowiadało. Tego nam będzie brakowało….

Część Pieśni!

                                                                                      JzB






„…w moich oczach należą do elity…”

 Kilka słów z Marcinem Grzywaczem, kierownikiem artystycznym i dyrygentem Chóru Męskiego „Harmonia” z Wejherowa oraz  Zastępcą Dowódcy – Kapelmistrz Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej.  O tym, czym jest „Życie w Harmonii”…

 

- Chór "Harmonia" otrzymał jeden z najważniejszych odznaczeń, jaki można otrzymać za działalność kulturalną, srebrny medal " Zasłużony Kulturze Gloria Artis". To z pewnością duży sukces. Czym jest tego rodzaju nagroda dla zespołu i dyrygenta?

 

 - Medal „Gloria Artis” to wielki zaszczyt dla całego zespołu, a zwłaszcza dla dyrygenta, dodam nieskromnie, że to za mojej kadencji kierowania zespołem „Harmonia” otrzymała najpierw medal brązowy, a obecnie srebrny (śmiech). Jednak daleki jestem od przypisywania sobie wyłącznie zasług. Prawda jest taka, że na to wielkie wyróżnienie składa się wysiłek i codzienna praca u podstaw każdego z chórzystów, którzy bez wahania oddają swój prywatny czas i uczestniczą w próbach a także w wielu występach. Czym jest dla nas „Gloria Artis”? Uważam, że zwieńczeniem pewnej pracy wszystkich Chórzystów, zarządu, dyrygenta, drogowskazem, że droga jest właściwa, dowodem, że jesteśmy widziani i doceniani. Zaszczytem, którego dostępują tylko naprawdę najznamienitsi w świecie sztuki. Motorem, by iść dalej, by rozwijać się jakościowo, by poszerzać szeregi chórzystów, by przekonywać zastępy młodych ludzi, że śpiewanie w naszym męskim gronie, to naprawdę duża frajda! „Gloria Artis” to także okazja, by podziękować, zapewnić, że dalej będziemy robić swoje tak dobrze, na ile możemy. Pozostaje oczywiście, oczekiwanie na kolor złoty (uśmiech). Będziemy dążyć do tego bardzo, bardzo wytrwale, zwłaszcza, że już niedługo z bogatym zapleczem, jakiego nie powstydziłby się żaden zawodowy chór - w pięknym nowo powstającym gmachu Filharmonii Kaszubskiej.

 

- "Harmonia" w przeciągu 90 lat swojego istnienia koncertowała setki razy i to nie tylko w Wejherowie i okolicach, ale i zagranicą kraju. Choćby, nie dawno  reprezentując Wejherowo na Ogólnopolskim Spotkaniu Chórów Męskich w Poznaniu. Jak Pan wspomina tego rodzaju koncerty....?

 

- Cóż, ostatnią trasę koncertową należy zaliczyć do bardzo interesujących, gdyż udało nam się zrealizować bardzo wiele. Moje zamierzenia polegały na przełamaniu pewnej towarzyszącej tak wzniosłym przesłuchaniom - sztywnej atmosfery. Stąd więcej rozrywkowy repertuar Harmonii podczas występu w Poznaniu, na którym pokazaliśmy trochę patosu, trochę powagi, ale i wiele uśmiechu. Choćby piosenka o „Nieszczęśliwej miłości chomiczków” w wykonaniu solowym Maćka Barana z towarzyszeniem chóru i akompaniamentu. Sądzę, że zaprezentowaliśmy się ...zupełnie inaczej niż inne  zespoły - co nie znaczy, że gorzej. Owacje zebraliśmy bardzo gorące.

 

- Chór Męski "Harmonia" ogłosił Casting, mający zwiększyć ilość śpiewaków.

Jak można promować śpiew jako atrakcyjną formę spędzania czasu?

 

- Casting, to słowo - klucz, mające zachęcić młodych do tego, by, choć przyszli, popatrzyli, posłuchali a może i zasilili nasze szeregi. Jestem zawsze bardzo wdzięczny każdemu Panu, lub młodemu chłopakowi, gdy przychodzi do nas, bo wiem, że właśnie podjął bardzo odważną i zarazem bardzo właściwą decyzję w swoim życiu, gdyż już na zawsze otworzymy przed nim niedostępne dla ignorantów wrota obcowania ze sztuką. Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich odważnych, gotowych na nowe doznania młodych ludzi, to znaczy takich do 100 lat, starszych już może nie, choć i ich akces będzie rozpatrywany indywidualnie - prawdopodobnie pozytywnie (śmiech) Tych, co są ciekawi świata sztuki, lubią współpracę, miłą atmosferę i nie boją się popracować twórczo. Zapraszam wszystkich! Przyjdź, zobacz

 ,„z czym nas się je”.  Chyba, że się boisz...

 

Rozmawiał: Jacek Drewa

 

   Urodziłem się w Zielonej Górze. Pochodzę z rodziny kaszubsko – góralskiej. Przodkowie dziadka spoczywają na cmentarzu w Chochołowie. Gdy byliśmy z chórem, przed pięciu laty w Zakopanem, poprosiłem druhów, aby zaśpiewali nad grobem moich pradziadków. Do dziś wspominam to wydarzenie z wielkim wzruszeniem. Ja, Ryszard Nalepka, czuję się związany zarówno z polskimi górami, jak i z naszym Kaszubskim Pomorzem. Mieszkam w Wejherowie prawie od urodzenia, tu mam swych przyjaciół i kolegów, ale przede wszystkim mam możliwość realizowania swej pasji śpiewaczej – w Harmonii śpiewam już ponad 30 lat, zaprosił mnie do wstąpienia w szeregi chóru druh Brunon Groth w 1975 roku. Mój Boże, jak ten czas szybko mija. I nadal, jak mi zdrowie pozwoli, będę śpiewał. A dlaczego? Dlatego, że chórzystów coś łączy – wrażliwość na wszelkie piękno i wzajemny szacunek. Śpiewają u nas ludzie różnych zawodów: studenci, emeryci, rzemieślnicy. Nie żałują czasu spędzonego na próbach, nie czekają na zaszczyty i wyróżnienia. Po prostu kochają muzykę. Tą postawą wzbudzają we mnie wielką sympatię. Takich ludzi, aż miło jest reprezentować. Nie ukrywam, że czekamy na nowych chórzystów, którzy zasilą nasze szeregi. Jeśli chcesz śpiewać przyjdź do nas na próbę chóru, ale najpierw zadzwoń pod numer telefonu: 608417129 – prezes chóru.


Chór Męski Harmonia

Na widowni gasną światła. Milknie szmer rozmów. Rozjaśniona jest tylko scena, oświetlona wieloma reflektorami. Konferansjer zapowiada: „Przed Państwem wystąpi Chór Męski Harmonia z Wejherowa. Dyryguje Marcin Grzywacz.” Chórzyści wchodzą na estradę. Za chwilę pojawia się dyrygent. Rozkłada ręce dając znak na otwarcie nut. Sprawdza wzrokiem czy wszyscy są gotowi. Unosi dłonie, a potem opuszcza je, to sygnał do „przed taktu”, a potem gwałtownym ruchem uruchamia chórzystów – śpiewamy. Rozpoczyna się koncert, rozpoczyna się magiczny czas, czas muzyki i śpiewu. Męskie głosy odbijają się od sklepienia i spadają kaskadą na słuchaczy. Brzmią dźwięki. Pani w drugim rzędzie nie kryje łez wzruszenia. Tych koncertów było wiele. 

Historia

Tak pisał o początkach istnienia chóru kronikarz: Wejherowo, dnia 29 grudnia 1920. Godzina 8.30 wieczorem, na małej sali pana Gruhla zagaił pan Chrzan dzisiejsze zebranie, którego celem jest założenia Towarzystwa Śpiewu chóru męskiego, powołując do pióra pana Pestkę. Obecnych jest 23 panów, którzy się na członków zapisują”. (zachowano pisownię oryginału)

W ówczesnym okresie utworzenie zespołu było pierwszym podmuchem wolności po latach niewoli i reakcją ludzi, którym drogie były sprawy kultury narodowej. Chór postanowił włączyć się w rozwój muzycznej kultury Kaszub i przywracać do życia to, co uległo zapomnieniu. Zespół wyrósł na społecznie prężną organizację i wywiera do dziś znaczący wpływ na życie śpiewacze na Kaszubach. Obecnie w chórze śpiewa 40 druhów, w tym wielu młodych adeptów. Dyrygentem i kierownikiem artystycznym jest por. mgr Marcin Grzywacz – kapelmistrz Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej RP, a funkcję prezesa pełni druh Ryszard Nalepka. Chór powstał w 1920 roku i od tej chwili, z przerwą w okresie II wojny światowej, działa w Wejherowie. Jest ważnym ogniwem życia kulturalnego miasta i Ziemi Wejherowskiej. Występuje na licznych uroczystościach religijnych, patriotycznych, śpiewa w kościołach, na przeglądach chóralnych oraz daje koncerty z okazji świąt państwowych. Uświetnia spotkania opłatkowe seniorów – rzemieślników w Cechu Rzemiosł Różnych w Wejherowie. Bierze udział, od 1966 r., w Ogólnopolskim Festiwalu Pieśni o Morzu w Wejherowie, którego był jednym ze współorganizatorów. W 1987 r. i 2001 r. “Harmonia” śpiewała podczas mszy świętych odprawianych przez Ojca Świętego w Gdyni, Gdańsku i Sopocie. Od 2002 r. tworzy, wraz z innymi chórami, Powiatowy Zjednoczony Chór, który koncertuje w wielu miejscowościach Kaszub, śpiewając Pierwszą Kaszubską Pasję. Ten utwór został zarejestrowany na płycie kompaktowej. Współpracuje z Akademią Muzyczną w Gdańsku i Państwową Szkoła Muzyczna I stopnia im. F. Chopina w Wejherowie. Pięciokrotnie absolwenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Edukacji Muzycznej i Rytmiki Akademii Muzycznej dyrygowali chórem podczas swoich końcowych egzaminów. Szczególnie miłym akcentem jest coroczny koncert, w okresie Bożego Narodzenia, dla pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Wejherowie oraz występy, w tym czasie, w licznych kościołach miasta i okolic. Wymienienie wszystkich koncertów jest niemożliwe, ponieważ było ich tak wiele, że wyliczenie zajęłoby osobną kartę.

Śpiewacy

- Urodziłem się w Zielonej Górze – mówi prezes. Pochodzę z rodziny kaszubsko – góralskiej. Przodkowie dziadka spoczywają na cmentarzu w Chochołowie. Gdy byliśmy z chórem, przed pięcioma laty w Zakopanem, poprosiłem druhów, aby zaśpiewali nad grobem moich pradziadków. Do dziś wspominam to wydarzenie z wielkim wzruszeniem. Ja, Ryszard Nalepka, czuję się związany zarówno z polskimi górami, jak i z naszym Pomorzem. Mieszkam w Wejherowie prawie od urodzenia, tu mam swych przyjaciół i kolegów, ale przede wszystkim mam możliwość realizowania swej pasji śpiewaczej – w Harmonii śpiewam już ponad 30 lat . Mój Boże, kiedy to minęło? I nadal, jak mi zdrowie pozwoli, będę śpiewał. A dlaczego? Dlatego, że chórzystów coś łączy – wrażliwość na wszelkie piękno. Śpiewają u nas ludzie różnych zawodów: studenci, emeryci, rzemieślnicy. Nie liczą czasu spędzonego na próbach, nie czekają na zaszczyty i wyróżnienia. Po prostu kochają muzykę. Nie ukrywam, że czekamy na nowych chórzystów, którzy zasilą nasze szeregi.

-   Czy śpiewania to pasja czy hobby? Nie wiem. Jakoś nie potrafiłem nigdy rozgraniczyć i do końca nazwać tego, co mnie skłoniło do śpiewania w Harmonii. Udział w próbach rozpocząłem mając osiemnaście lat czyli można powiedzieć, że był to dojrzały wybór (śmiech). Chciałem się sprawdzić w nowej roli - chórzysty. Z resztą u nas w domu częściej się śpiewało niż mówiło, jak to się potocznie określa „rodzina muzykalna”. Więc nie ma się specjalnie co dziwić decyzji. Powiedziałem „u nas” a nie „u mnie” bo jest nas dwóch. W Harmonii śpiewam wspólnie z bratem. Zresztą wraz z pojawieniem się w chórze tak jakbym powiększył swą rodzinę o nowe bliskie mi osoby. Jestem przekonany, ze będzie tak do zawsze - Jacek Drewa. Najstarszym stażem w chórze może się poszczycić Edmund Kloka – śpiewa już 49 lat. – Najpierw śpiewałem ok. 1,5 roku w chórze klasztornym. Do „Harmonii” przekonał mnie mój szwagier Władek Młyński. Oprócz tego mój brat śpiewa w chórze „Morzanie” w Dębogórzu, a siostra w chórze kościelnym. Gdy się spotykamy na uroczystościach rodzinnych, to śpiewamy na trzy głosy. (mój rozmówca śmieje się)

Niezapomnianym przeżyciem były nasze dwa tournee po Węgrzech – koncerty w Budapeszcie i miejscowości Eger, gdzie, po entuzjastycznym przyjęciu naszego występu, chórzyści musieli rozdawać autografy. Zapewne takim momentem było zdobycie głównej nagrody „Złocistego Żagla” na III Festiwalu Pieśni o Morzu w 1970 r. Bardzo odczuliśmy śmierć naszego dyrygenta Mieczysława Barana, który zginął w wypadku samochodowym w 1980 roku. Straciliśmy człowieka całym sercem oddanego amatorskiemu ruchowi śpiewaczemu, człowieka o wielkich ideałach i zamierzeniach. Mile wspominam nasz pobyt w Niemczech na obchodach Dni Kultury Meklemburgii – Pomorza Przedniego, jednak szczególny charakter miała nasza pielgrzymka do Wilna do Matki Bożej, co w Jasnej Świeci Bramie. Specjalnie dla nas, w godzinach wieczornych, otwarto kaplicę z cudownym obrazem. Druhowie w skupieniu się modlili, powierzając Matce Bożej swe troski, zawierzając się jej miłości. Pięknie brzmiały pieśni maryjne, które śpiewaliśmy u Jej stóp – mówi chórzysta.

 

Na przestrzeni kilkudziesięciu lat zespół wielokrotnie zdobywał czołowe miejsca na festiwalach i przeglądach m. in.: Wędrowną Kaszubską Lirę, nagrodę Złocistego Żagla i Złoty Laur. Za swe dokonania artystyczne został wyróżniony m. in. odznaką “1000 – lecia Państwa Polskiego”, Nagrodą Remusa (najwyższe lokalne wyróżnienie w dziedzinie kultury), otrzymał medal “Zasłużonym dla miasta Wejherowa” i medal Jakuba Wejhera oraz Statuetkę Jakuba Wejhera. Zarząd Główny Polskiego Związku Chórów i Orkiestr przyznał zespołowi medal “Za zasługi dla społecznego ruchu muzycznego” oraz “Złotą Odznakę z Laurem”  (najwyższe odznaczenie w amatorskim ruchu śpiewaczym). W listopadzie 2005 r. chór został odznaczony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Brązowym Medalem “Za zasługi dla kultury – Gloria Artis”. W tym roku śpiewacy zostali odznaczeni srebrnym medalem „Gloria Artis”. Chór posiada sztandar ufundowany przez społeczeństwo Ziemi Wejherowskiej w dowód uznania dla wkładu w życie kulturalne miasta i regionu.

Chór męski “Harmonia” liczy obecnie 40 śpiewaków. Zespoliła ich wspólna pasja i umiłowanie pieśni. Śpiewają nie dla zaszczytów i korzyści, ale z wewnętrznej potrzeby. Wśród chórzystów są ludzie o różnym wykształceniu i zawodach. Nie szczędzą swojego wolnego czasu i dwa razy w tygodniu spotykają się na próbach śpiewu w Wejherowskim Centrum Kultury, pod którego auspicjami zespół działa.

Zespół miał szczęście do dyrygentów. Pierwszym kierownikiem artystycznym był ks. Nikodem Partyka a obecnie zespołem dyryguje utalentowany muzyk – absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku Marcin Grzywacz. Asystentem dyrygenta jest Maciej Baran – wnuk byłego dyrygenta chóru. Maciek odziedziczył po swym dziadku zamiłowanie do śpiewu i coraz lepiej radzi sobie w roli II dyrygenta. Harmonia to duża rodzina i czasami zdarzają się nieporozumienia – jak to w rodzinie bywa. To jednak nie jest ważne. – Panowie słuchajcie. Mamy kolejny koncert. Jedziemy do Poznania. Liczę, że dacie z siebie wszystko – mówi dyrygent na próbie. Tak, podczas występu byli maksymalnie skoncentrowani i  ... dali z siebie wszystko. Cześć pieśni. Pieśni cześć.

Tomasz Wojciech Pater

 

                                                                                                                            

„Wstąp śmiało, gdzie pieśń rozbrzmiewa, bo zły człowiek nie śpiewa”

Śpiewacy Chóru Męskiego „Harmonia” nie spodziewali się, że na ich kolejnym koncercie dostaną wspaniałe wyróżnienie. Wystąpili w projekcie muzycznym zatytułowanym „Koncerty cysterskie w kręgu cysterskiego chorału” w kościele parafialnym pod wezwaniem świętego Michała Archanioła w Starzynie k/Pucka. Ta niewielka średniowieczna świątynia zgromadziła liczne grono słuchaczy.

 

Chór z Wejherowa zaprezentował kilkanaście utworów patriotycznych, religijnych i naszych rodzimych – kaszubskich. Jako soliści wystąpili: Edmund Kloka, Maciek Baran i Zygmunt Hazuka. Bardzo podobał się także występ młodego muzyka Artura Sychowskiego, który zaprezentował swe autorskie kompozycje. Artur to bardzo utalentowany artysta, jego tata śpiewa w Chórze „Harmonia” Zapewne jeszcze nie raz usłyszymy jego kompozycje. Tym razem zagrał  utwór „Sanctus” oraz wariację jazzową na temat dzieła Jana Sebastiana Bacha „Aria na strunie G” . Dużą niespodziankę sprawił śpiewakom wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Kazimierz Plocke. Wystąpił on do ministra

Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wyróżnienie Chóru Męskiego „Harmonia” medalem „Gloria Artis”.  Przypomnijmy, że w 2005 roku zespół został uhonorowany brązowym medalem Zasłużony dla Kultury „Gloria Artis”, a teraz za swą wieloletnią i owocną działalność na niwie śpiewaczej odznaczono go srebrnym medalem. Chórzyści byli bardzo wzruszeni, że doceniono ich społeczną pracę. Kosz kwiatów, który wręczył Kazimierz Plocke został umieszczony przed cudownym obrazem matki Boskiej Wejherowskiej w kościele pod wezwaniem Świętej Anny.
 
twp

 

Z bijącym sercem i ściśniętym gardłem 

Koncert charytatywny dla Paulinki

W gmachu gimnazjum nr 1 w Wejherowie odbył się koncert charytatywny, podczas którego zbierano pieniądze na rzecz Pauliny Perschon. Tego wieczoru artyści i publiczność zjednoczyli się we wspólnym dziele niesienia pomocy dziewczynce.

Paulina ma 12 lat. Urodziła się jako wcześniak z rozszczepem kręgosłupa kręgowo -rdzeniowym. W wyniku, czego ma bezwład kończyn dolnych i problemy z oddychaniem. Ma również kłopoty z apetytem. Na szczęście radości i pogody ducha jej nie brakuje. Niestety Paulinka musi korzystać z wózka i nie może się przemęczać . Cel koncertu - zbudowanie podjazdu do balkonu, by ułatwić Paulince bezproblemowe wychodzenie i powroty do domu.  – Dzisiejsze występy to przejaw tego, że na szczęście chcemy pomagać innym. – mówi piosenkarka Weronika Korthals- Tartas -  Bardzo się cieszę, że są ludzie, którzy wychodzą z inicjatywą i organizują tego rodzaju koncerty. Kiedy do mnie zadzwonił Ryszard Nalepka, prezes Chóru „Harmonia” z pytaniem? czy wystąpię, ani chwili się nie wahałam. Znalazłam wolny termin, mieszkam niedaleko dla mnie być tu to żaden problem!- kontynuuje artystka. 

Tego dnia wszyscy byli aniołami…

W koncercie wziął udział również: kabaret „We dwa Konie” z Tomaszem Fopke i Ryszardem Borysionkiem. W utworze „Mòja Mëma” wsparcia wokalnego użyczyli chórzyści „Harmonii”. Projekt „We dwa konie” to szlachetne połączenie piękna śpiewu kaszubskiego z  akompaniamentem akordeonu. Występy obu panów przyjęto oklaskami.  - Pomysł bardzo dobry i szczytna idea. – mówi Tomasz Fopke. Kabaret „We dwa konie” - Trzeba pogratulować organizatorom, że znaleźli czas i chęć, żeby się zaangażować i zebrać grupę wykonawców. Co nie jest łatwe w dzisiejszych czasach, gdzie każdy gra za pieniądze -

Koncert składał się także z występów pojedynczych osób. Jako soliści tego dnia wystąpili: Ewelina Kuc z utworem „The nearness of you” oraz Maciek Baran z nostalgicznym kawałkiem „Piosenka o nieszczęśliwej miłość chomiczka”. W obu tych piosenka w role akompaniatora wcielił się Marcin Grzywacz. - Uważam, że idea koncertu jest po pierwsze bardzo wzniosła a po drugie atmosfera, która tu panowała była niepowtarzalna - twierdzi – Marcin Grzywacz, dyrygent chóru „Harmonia” - Artyści występujący dzisiejszego wieczoru z pewnością podeszli do sprawy z większym zaangażowaniem niż zazwyczaj i dali z siebie wszystko. – twierdzi - Publiczność bawiła się doskonale, można powiedzieć uczestniczyła w koncercie. Jestem bardzo zadowolony! – zakończył dyrygent.

Wspólnie dla Paulinki

Choć sama okazja do koncertowania i zbiórka pieniędzy to cel nie tylko szczytny, ale i poważny, tego wieczoru na scenie pojawiły się aż dwa kabarety. Kabaret „Kuńda” czyli Patryk Mudlaw, Jacek Lange i Adam Hebel dali prawdziwy popis aktorski w skeczu pt. ”Ufo porwało stadiony, kto to teraz naprawi?”. Salwy śmiechu były najlepszym dowodem na bardzo pozytywny odbiór tego typu przedstawienia. W zbiórkę zaangażowani byli: parafialny zespół Caritas przy parafii Chrystusa Króla w Wejherowie oraz organizator akcji, Chór Męski Harmonia z dyrektorem gimnazjum nr 1 w Wejherowie . Patronat nad akcją objęli: minister rolnictwa Kazimierz Plocke, prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, Wejherowskie Centrum Kultury oraz Zarząd Powiatu Wejherowskiego.

Organizatorzy pragną serdecznie podziękować wszystkim obecnym ludziom dobrego serca oraz występującym gwiazdom za włączenie się do zbiórki.  Podczas koncertu zebrano kwotę w wysokości 2157,10 gr.

                                                                                  (JzB)

Odszedł na drugą stronę

 

Na cmentarzu w Mrzezinie k/Pucka odbył się pogrzeb naszego Kolegi i Przyjaciela ś.p. Franciszka Bresińskiego. Msze świętą koncelebrowaną odprawił ks. prof. Jan Perszon. W uroczystościach żałobnych wzięło udział około 500 osób - mieszkańców Mrzezina, uczestników pielgrzymek na Jasną Górę oraz śpiewaków Chóru Męskiego „Harmonia”, którego aktywnym członkiem był zmarły.

Krocząc cmentarnymi alejkami spoglądałem na nagrobki – jedne skromne, a drugie bardziej okazałe. Są to nasze ludzkie, ziemskie wyrazy pamięci o  bliskich, którzy odeszli. Nasunęła mi się pewna refleksja – każdy z nas buduje sobie za życia pomnik i również świętej pamięci Franek taki monument sobie postawił. U jego podstawy była wiara, nadzieja i miłość. Głęboka wiara w Boga, o której głośno nie mówił, ale jej przejawem była coroczna pielgrzymka na Jasną Górę. Do Królowej Polski szedł 28 razy. Swym życiem, cichym i spokojnym, dążył do ostatecznego celu jakim jest spotkanie z Bogiem. Kochał swoją żonę i kochał ludzi. My jako chórzyści jesteśmy tego świadkami. Był małomówny, ale przy tym pełen poczucia humoru.  Pomnik, który wybudował sobie za życia jest złożony z różnokolorowych kamieni. Jest tam błękit nieba i morskiej toni, niebieskich chabrów i różowych kąkoli rosnących w łanach zbóż i szarych kamieni, znaczących szlak jego pielgrzymich wędrówek. Cieszą się aniołowie, bo świętej pamięci Franciszek dołączył do chórów niebieskich.

Drogi Przyjacielu! Jesteś już w lepszym świecie. Trzymaj dla nas miejsca, bo my kiedyś  znowu razem zaśpiewamy. Tomasz Wojciech Pater

 

Na krótki czas…   

Jego całe życie było pielgrzymką

Z wielkim żalem w sercu pożegnaliśmy naszego drogiego druha i brata rodziny śpiewaczej „ Harmonii”, Franciszka Bresińskiego. W naszej pamięci pozostanie na zawsze jako człowiek wielkiej wiary i niezłomnego charakteru. Nasz chórzysta miał 58 lat…

Mówi się o takich ludziach, że gdy odchodzą cieszą się anioły. Radują się z bliskości istoty z natury bardziej podobnej do nich samych niż do ludzi. Odszedł od nas ten, które swoje życie doczesne związał z podróżowaniem a właściwie z pielgrzymowaniem. Szedł przed siebie na spotkanie swojego przeznaczenia z wielką pogodą ducha, ale też pokorą. Przykładną frekwencją i pełnym zaangażowaniem na próbach i koncertach chóru był wzorem dla młodszych śpiewaków. Zawsze wesoły i uśmiechnięty, dla każdego miał dobre słowo. Osoby potrzebujące pomocy, nie były mu obojętne. Teraz pewnie dalej śpiewa, lecz już nie z nami, nie w naszym chórze…

Na krótki czas ach żegnaj, bo i nas ..............
 

                                                                                (JzB)

Uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy

 „Tablica Smoleńska odsłonięta”

 W Parafii p.w Chrystusa Króla i bł. Alicji Kotowskiej  odbyła się ceremonia odsłonięcia tablicy upamiętniającej tragedie Smoleńską. W uroczystości wzięła udział ogromna rzesza Wejherowian. Msze św. koncelebrował metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź

 

 Pamiątkowa tablica poświęcona parze Prezydenckiej oraz wszystkim 96 ofiarom tragicznego lotu smoleńskiego z 10 kwietnia, została odsłonięta w Wejherowie. Inicjatorem wmurowania tablicy był proboszcz parafii Ks. prałat Daniel Nowak oraz radny miasta Wejherowa - Mirosław Lademann. Uroczystość cechował podniosły charakter, często nawiązywano do przeszłości narodu Polskiego oraz martyrologii Piaśnicy, miejsca wymordowania około 12 tysięcy ludzi, nazywanej Polskim Katyniem.

-Dusze sprawiedliwych są w rekach Boga –  wygłosił abp Sławoj Leszek Głódź – Niech ofiary Smoleńskiej tragedii trwają w naszej pamięci i modlitwie. Bo zasłużyli sobie na to swoją drogą życia, swoją pracą oraz służbą Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.-

 Dzień w którym zastygło serce Ojczyzny…

 -W imieniu społeczności ziemi Wejherowskiej z całego serca dziękuje Ekscelencjo, że jesteś obecny w tak ważnym dniu, dzisiaj odsłaniamy tablice pamięci pary Prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich.- powiedział Prezydent miasta Wejherowa, Krzysztof Hildebrandt, następnie zacytował słowa Jana Pawła II - Człowiek nie może pozwolić, żeby prawda została wydarta pod pozorem niczym nieograniczonej wolności, nie można zagubić w sobie krzyku sumienia, jako głosu Prawdy, która go przerasta, ale która jednocześnie czyni go człowiekiem i stanowi o jego człowieczeństwie.- Tablice umieszczono w kaplicy pod chórem, obok krzyży z nazwami miejscowości gdzie rozstrzeliwano Polskich oficerów w czasie II wojny światowej. Blisko tablicy smoleńskiej gromadzili się licznie Wejherowianie, zjednoczeni ideą uczczenia pamięci tragicznie zmarłych obywatelach naszego kraju. Odsłonięcie stało się, więc doskonałą okazją do przybliżenia i przypomnienia wielu wspaniałych postaci współczesnej Polski. Wydarzenie odbyło się z udziałem Prezydentów miasta, delegacji wojskowej oraz parlamentarzystów. O oprawę muzyczną zadbali na przemian, Chór Męski „Harmonia” pod dyrekcją Marcina Grzywacza oraz Chór mieszany „Cantores Veiherovienses” z dyrygentem prof. Markiem Rocławskim. Nabożeństwo było transmitowane przez telewizję  TV„Polonia”.

 Śmierć niczego nie kończy - pamięć trwa

 Oto pełna treść tekstu z tablicy:

Świętej Pamięci Pary PREZYDENCKIEJ MARII I LECHA KACZYŃSKICH oraz wszystkich 96 osób oficjalnej delegacji Parlamentu, Rządu, Instytucji organizacji i Środowisk RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ ZMARŁYCH TRAGICZNIE 10 KWIETNIA 2010 roku w 70. rocznicy zbrodni Katyńskiej w Katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem której i miejsce i okoliczności utwierdzają nas w przekonaniu, że tylko Bóg jest drogą prawdą i życiem i jedynie w Bogu jest nasze zwycięstwo”
                                                                                        (JzB)

Wejherowo obchodziło 354. rocznice śmierci Jakuba Wejhera

27 lutego tego roku odbyły się obchody 354. rocznicy śmierci założyciela Miasta Wejherowa. To data szczególna dla mieszkańców Grodu Wejhera, nawiązuje do jego tożsamości i przeszłości.

Patronat nad wydarzeniem objęli: Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, prezydent Miasta Wejherowa oraz gwardian klasztoru ojców franciszkanów w Wejherowie. Uroczystości rozpoczęły się złożeniem kwiatów w krypcie klasztornej, gdzie znajdują się trumny rodziny założyciela. O godz. 12.00 odprawiona została msza św. w kościele klasztornym p.w. św. Anny, przez ks. Janusza Mathea z parafii p. w. Chrystusa Króla, który wygłosił również kazanie. Nabożeństwo miało podniosły charakter ze względu na swoją oprawę oraz obecność wielu pocztów sztandarowych. Liturgię mszy św. ubogacił śpiewem chór męski „Harmonia”,  który wykonał pieśni w języku kaszubskim, a także religijne i o tematyce patriotycznej. Po Eucharystii uczestnicy udali się w pochodzie na plac Jakuba Wejhera. Orkiestra Gminna z Bolszewa pod dyrekcją Henryka Kornackiego odegrała Hymn Kaszubski. Plac wypełnił się sztandarami reprezentującymi m.in.: szkoły wejherowskie, organizacje kombatanckie, oddziały ZKP  z terenu powiatu. Zebranych przywitał Prezes Zrzeszenia Kaszubsko- Pomorskiego w Wejherowie. - Dzisiejszy dzień jest ważny w historii miasta, bo oddajemy hołd założycielowi -mówił Henryk Kaczkowski. Zaraz po przemówieniu prezesa głos zabrał Prezydent miasta Krzysztof Hildebrandt. W kilku zdaniach przybliżył zebranym postać Jakuba Wejhera. Takie spotkanie to doskonała okazja do poznania historii miasta ale także do jego promocji. Mimo przenikliwego mrozu chętnych słuchaczy nie brakowało. Dzisiaj mieszkańcy żyją w grodzie założonym przez Jakuba Wejhera modlą się na Kalwarii oraz kościele ojców franciszkanów, który powstał dzięki Jego fundacji. Do naszych czasów zachowały się portrety trumienne Jakuba i jego żony Anny, jest fresk w kościele św. Anny, są też dokumenty, przekazane przez potomków wojewody malborskiego do wejherowskiego muzeum. Na placu Jego imienia stoi pomnik założyciela miasta, a Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 nosi imię tego słynnego protoplasty.

U stóp pomnika Jakuba Wejhera złożono wiązanki kwiatów i zapalono znicze. Monument został odsłonięty w 1991 roku i stał się prawdziwą wizytówką miasta Wejherowa. Rok 2009 uchwałą Prezydenta miasta  został uznany „Rokiem Jakuba Wejhera”.

Jakub Wejher (urodzony w 1609 roku – zmarł 20 lutego 1657) Był synem wojewody chełmińskiego Jana Wejhera i starościanki mirachowskiej Anny Szczawińskiej. Fundator Wejherowa i Kalwarii Wejherowskiej. Pochodził z jednej z najznamienitszych rodzin magnackich Pomorza, zaliczających się do elity możnowładczej Polski. Żonaty dwukrotnie, z Anną Elżbietą Schaffgotsch oraz po jej śmierci z Joanną Katarzyną z Radziwiłłów. Z pierwszego małżeństwa miał dwie córki: Cecylię Eleonorę. Skończył szkołę jezuitów w Braniewie, a następnie studiował na uniwersytecie w Bolonii. Jednakże idąc w ślady ojca i dziada poświęcił się służbie wojskowej. Służył w armii Ligi Katolickiej książąt Rzeszy Niemieckiej, w wielu krajach, w tym na Malcie, stąd być może krzyż maltański w herbie Wejherowa.

                                                                      
                      (JzB)

Chór męski „Harmonia” z Wejherowa ma już 90 lat

Szanowny jubilat obchodził swoje urodziny śpiewająco…

 

W 90 – tą rocznicę założenia zespołu w kościele pod wezwaniem św. Stanisława Kostki odbył się koncert jubileuszowy Chóru Męskiego „Harmonia”. Chór rozpoczął pieśnią „ Dziś biegnę co sił”. Było to swoiste nawiązanie do pamięci zmarłych, tych co swoje życie związali z ruchem śpiewaczym. Ta nostalgiczna  nuta nie tylko wprowadziła nastrój zadumy, ale również ukazała nierozerwalną więź, która łączy śpiewaków z przeszłością. Następne utwory to „Bogurodzica” - starodawna pieśń rycerstwa polskiego oraz „Sancta” liturgiczna pieśń śpiewana po łacinie. Na uwagę zasługuje fakt podziału obowiązku dyrygowania pomiędzy Marcinem Grzywaczem, który jest pierwszym dyrygentem chóru, Agnieszką Kuberą, jego zastępczynią oraz Maćkiem Baranem, asystentem dyrygenta. Kolejne popisy wokalne poprowadzone zostały właśnie ręką wspomnianego już Maćka Barana, były to „Ufajmy mu” pieśń religijna  oraz  „Bracia patrzcie jeno” staropolska pastorałka. - W chórze zamierzam przede wszystkim kontynuować tradycję dziadka, dyrygenta– Mieczysława Barana – mówi Maciej Baran, najmłodszy chórzysta i asystent dyrygenta. Dosyć późno odkryłem w sobie muzyczną pasję. Jednak nie stoi to na przeszkodzie, abym mógł się rozwijać w tym kierunku. Zarówno śpiew jak i dyrygentura daje mi bardzo dużo satysfakcji i radości.

Młodzi adepci sztuki dyrygenckiej doskonale wywiązali się z swojej roli. - Współpraca z chórem jest dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem – mówi Agnieszka Kubera, II dyrygent. Najtrudniejsze jest opanowanie własnych emocji i przełamanie słabości. Jednak satysfakcja po udanym występie potrafi doskonale wynagrodzić wszelki stres. Mam nadzieję, że moja współpraca z Harmonią będzie trwała jeszcze bardzo długo.

Koneserów muzyki chóralnej ucieszyło zapewne pojawienie się w repertuarze jubileuszowego koncertu, części „Mszy” kompozycji Wacława Lachmana. Był to fragment wspaniałego dzieła stworzonego i przeznaczonego na chóry męskie, wraz z akompaniamentem organów kościelnych na których grał Krystian Iwanow.

„Harmonia” tego dnia brzmiała wspaniale nie tylko w pieśniach polskich czy łacińskich, ale także nie zapominając o swojej przynależności do małej ojczyzny, śpiewie w języku kaszubskim. Takie utwory jak „Moja Mëma” czy „Moje stronë” wskazują na integralność kulturową i muzyczną Polski i Kaszub w śpiewie harmonistów. Jest także dowodem wysokiego kunsztu chóralnego, o którym tego wieczoru mogliśmy się przekonać wielokrotnie. O poziomie artystycznym chóru świadczy też fakt zapraszania go na występy do różnych miast Polski i krajów Europy. Zapraszany był na przeglądy, konkursy, spotkania chórów i inne niezliczone imprezy o różnym charakterze. Przyjmował gości a przede wszystkim zaprzyjaźnione chóry z innych miast i państw. Pojawiło się też mnóstwo artykułów w lokalnej i regionalnej oraz fachowej prasie. W repertuarze chóru „Harmonia” znajdziemy pieśni religijne, świeckie, oraz wspomniane prędzej kaszubskie i łacińskie. Utwory z gatunku muzyki rozrywkowej i poważnej. Jedno jest pewne – idąc na koncert można się zawsze spodziewać, że będzie coś nowego. Że nie będzie to rutynowy koncert, powielany i kopiowany. Że zawsze chórzyści czymś nas mile zaskoczą. Nie inaczej było i tym razem, potwierdzeniem tych słów stała się „Musica nordica”. Innowacyjny utwór, w którym to chórzyści imitowali  śpiew  ptaków  oraz zjawiska przyrody: deszcz, szum wiatru czy też groźną wichurę,  Trzeba dodać że śpiew został wzbogacony i urozmaicony ruchem scenicznym, który wywoływał niekiedy uśmiech na twarzy widowni.. Za swój dość odważny i niekonwencjonalny występ chórzyści nagrodzeni zostali burzą oklasków, w tym owacją na stojąco. 

Prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt odczytał i wręczył dyplom, który z okazji jubileuszu przesłał na jego ręce Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski. To jeden z wielu wyróżnień i listownych gratulacji które tego dnia szanowny jubilat otrzymał, a do których można zaliczyć: „Medal Róży” wręczony przez Prezydenta Miasta oraz  dyplom wiceministra rolnictwa i rozwoju wsi, podpisany przez Kazimierza Plocke

„Harmonia” ambasadorem muzyki Wejherowa i jego mieszkańców”

Chór „Harmonia” to idealny „produkt eksportowy”, to wspaniała wizytówka i promocja miasta Wejherowa, powiatu i Kaszub. Śpiewanie w chórze pozwala na zetknięcie się z czymś jeszcze oprócz śpiewu: ze wspaniałą tradycją wielu minionych pokoleń, które ten chór tworzyły. „Harmonia” wpisała się bardzo mocno w historię Wejherowa i Kaszub, stała się integralnym i z pewnością jednym z najistotniejszych elementów kulturalnej mapy miasta. Śpiew w chórze daje poczucie uczestniczenia w czymś pięknym i jednocześnie bardzo ważnym. Chór jest, i z całą pewnością będzie, godnym ambasadorem polskiej i regionalnej muzyki i chlubą dla miasta. „Harmonia” to także soliści, przed publicznością tego dnia wystąpili: Maciek Baran, Ryszard Nalepka, Zygmunt Hazuka, Alfred Barzowski, Edmund Kloka a także Marcin Grzywacz i Ewelina Kuc  przy akompaniamencie Oliwi Szymoniak.

Na zakończenie przytoczę słowa niegdyś zasłyszane, a pięknie oddające pojęcie pieśni: ”Ludzki głos, najstarszy instrument na świecie. Był, zanim wymyślono pojęcie muzyki. Najbardziej dostępny i nieprzerwanie istniejący do dziś. Potrafi wyrazić radość i gniew, miłość i nienawiść, smutek i ból – wszystkie uczucia i ich rozliczne barwy. Lecz zdolność wydobywania głosu o cechach muzycznych nie jest wrodzona i wymaga odpowiedniego treningu, szczególnie intensywnego i długotrwałego. Taki klasyczny śpiew pozwala wyrazić miłość Boga i człowieka, miłość wszelkiego dobra i piękna. Wyrażając śpiewem uczucia przemawiamy językiem zrozumiałym dla wszystkich”. Wierzę, że śpiew 90-letniego chóru „Harmonia” będzie wartością ponadczasową i jeszcze długie dziesięciolecia będzie rozbrzmiewał w naszej Wejherowskiej społeczności.

 

„Płomień rozgryzie malowane dzieje,
skarby mieczowi spustoszą złodzieje,
pieśń ujdzie cało ...”

Adam Mickiewicz - „Konrad Wallenrod”


                                                                           (JzB)

 

Nowe władze „Harmonii”

 

W siedzibie Cechu Rzemiosł Różnych, Średnich i Małych Przedsiębiorstw w Wejherowie odbyło się zebranie sprawozdawczo – wyborcze Chóru Męskiego Harmonia”. Na spotkanie przybyli: Marek Panek – sekretarz starostwa, Brunon Gajewski – starszy cechu, a zarazem prezes honorowy chóru oraz Waldemar Czaja – vice dyrektor WCK, były dyrygent zespołu.

Ustępujący zarząd przedstawił sprawozdanie z działalności chóru w latach 2002 – 2007. Przedłożono również protokoły dotyczące finansów i wyników pracy Komisji Rewizyjnej. Ta ostatnia złożyła wniosek o udzielenie absolutorium zarządowi. Druhowie – śpiewacy jednogłośnie zaakceptowali dokonania byłego zarządu i pozytywnie skwitowali jego działalność. Podjęto uchwałę o nadaniu druhowi Władysławowi Młyńskiemu godności członka honorowego. Chórzyści zobowiązali się do opieki nad grobem Augustyna Wesphala – ostatniego komendanta „Gryfa Pomorskiego”, współzałożyciela i długoletniego prezesa „Harmonii”. Na podstawie decyzji zarządu zostały przyznane pisemne podziękowania dla osób i instytucji szczególnie zasłużonych dla chóru. Otrzymali je: starosta wejherowski Józef Reszke, prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, wójt Gminy Wejherowo Jerzy Kepka, dziekan wejherowski ks. prałat Tadeusz Reszka, sekretarz starostwa Marek Panek, Brunon Gajewski, Wacław Paradies, Jolanta Rożyńska, Waldemar Czaja, Radosław Kamiński oraz zbiorowo Polski Związek Chórów i Orkiestr w Gdańsku. W wyniku tajnych wyborów prezesem Chóru Męskiego „Harmonia” na nową kadencję został druh Ryszard Nalepka. W skład zarządu weszli druhowie: vice prezes dh Alfred Barzowski,  sekretarz dh Zygmunt Hazuka, gospodarzem chóru został dh Czesław Thiel, a prowadzeniem księgowości zajmie się skarbnik dh Michał Tokarski. W skład Komisji Rewizyjnej weszli druhowie: dh Andrzej Kass, dh Zygmunt Hazuka, dh Wojciech Banzemer. Delegatami do Polskiego Związku Chórów i Orkiestr zostali: dh Alfred Barzowski i dh Zygmunt Hazuka. Członkowie chóru podziękowali byłemu prezesowi druhowi Edmundowi Kloka za duże zaangażowanie i kierowanie pracami zarządu w minionej kadencji. Słowa uznania skierowano również pod adresem dyrektora artystycznego druha Marcina Grzywacza. Chór Męski „Harmonia” składa się z amatorów – śpiewaków, którzy na licznych występach i koncertach dzielą się ze słuchaczami pieśnią, skłaniającą niekiedy do wzruszeń i refleksji. Dużo to zasługa dyrygenta, który potrafił postawić przed chórem ambitne cele artystyczne, i zarazić wraz z zespołem, całe Wejherowo bakcylem muzyki.
Ps. Chór Męski  „Harmonia” chętnie przyjmie kilku nowych śpiewaków. Kontakt w sekretariacie Wejherowskiego Centrum Kultury.

Kostkowo
Msza Prymicyjna ks. Damiana

W niedzielę, 15 czerwca, w kościele parafialnym pw. św. Ottona w Kostkowie neoprezbiter ks. Damian Plackowski odprawił swoją mszę św. prymicyjną.
W tej szczególnej chwili, w życiu ks. Damiana, uczestniczyli jego rodzice, rodzeństwo, bliższa i dalsza rodzina. Obecni byli przyjaciele z Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, ks. proboszcz, kapłani z okolicznych parafii oraz wójt gminy Gniewino Zbigniew Walczak. Homilię wygłosił ks. prof. Pudlik, który był wykładowcą księdza Damiana podczas studiów.

Tego dnia niewielki kościółek w Kostkowie z trudem pomieścił wszystkich wiernych, którzy zgromadzili się na mszy świętej odprawianej przez parafianina ks. Damiana Plackowskiego. Była to ważna uroczystość dla całej lokalnej społeczności, bo oto doczekali się już drugiego “swojego” kapłana.

Święcenia kapłańskie ks. Damian otrzymał w Pelplinie 8 czerwca. Przez nałożenie rąk biskupa Duch Święty napełnia swą mocą każdego z diakonów. Stają się oni kapłanami – prezbiterami Chrystusa i Kościoła.  

Podczas całej ceremonii ks. Damian nie krył wzruszenia, które udzieliło się zebranym w świątyni. Były liczne życzenia od parafian, przyjaciół i znajomych, przecież i dla nich był to pewnego rodzaju ważny dzień. Od tej bowiem chwili mogą mówić – “mam znajomego księdza” i w ten sposób poczuli się, w moim odczuciu, jeszcze mocniej związani z Kościołem.

Uczestnictwo w tej uroczystości było dla mnie krzepiącym doświadczeniem, wyszedłem z niej umocniony. Widziałem autentyczną wiarę i autentyczną radość z niej płynącą.  

“Bóg jest większy od naszego serca i wie wszystko”.   

Tak się stało w przypadku ks. Damiana, którego Bóg powołał do stanu kapłańskiego. Najwyższy widział jego serce, jego zapał i chęć służenia Jemu i ludziom. Ten nowy kapłan jest znakiem i świadectwem tego, że Bóg troszczy się o swój lud dając mu kolejnego przewodnika duchowego.

Mszę świętą prymicyjną uświetnił występ chóru “Harmonia” z Wejherowa oraz  młodzieży oazowej z Lęborka.

Ksiądz Damian podziękował wszystkim za pomoc, wsparcie duchowe i materialne i nie krył przy tym łez wdzięczności i wzruszenia.

Na zakończenie pobłogosławił zebranych poprzez indywidualne nałożenie rąk.

“Wszystkim, od których uczyłem się miłości i do których mnie poślesz, błogosław, Boże”

Koncert kolęd

Już od kilku lat wejherowianie mają okazję posłuchać, w okresie Bożonarodzeniowym, pięknych kolęd w wykonaniu chórów. W tym roku przegląd odbył się w kościele pw. Chrystusa Króla. Wystąpiły następujące zespoły śpiewacze: Chór Świętojański z Rumi pod dyr. Wojciecha Grudnowskiego, Chór Szkoły Podstawowej Nr 9 w Wejherowie po dyr. Olgi Tomaszewskiej, Chór Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. F. Chopina w Wejherowie pod dyr. Ewy Rocławskiej, Chór Kameralny „Św. Wojciech” z Redy pod dyr. Marcina Grzywacza, Chór Szkolny „Cantare” z Gimnazjum Nr 1 w Wejherowie pod dyr. Barbary Tańskiej, Chór Męski „Harmonia” pod dyr. Marcina Grzywacza oraz gościnnie Chór Mieszany „Collegium Cantorum” pod dyr. Michała Rojewskiego, działający przy parafii św. Józefa w Chełmnie. Należy dodać, że „Harmonia” w latach ubiegłych kilkakrotnie brała udział w przeglądach kolęd właśnie w Chełmnie, gdzie była przyjmowana bardzo gościnnie. Tegoroczny koncert kolęd odbył się dzięki ks. prałatowi Danielowi Nowakowi, prezydentowi Wejherowa Krzysztofowi Hildebrandtowi i Wejherowskiemu Centrum Kultury. Chórzystów powitał i pożegnał zastępca prezydenta Bogdan Tokłowicz a całość prowadziła Jolanta Rożyńska – dyr. WCK. Tego dnia kościół był pełen słuchaczy, co dobitnie dowodzi, że tego typu imprezy cieszą się coraz większą popularnością. Chóry zaprezentowały dobry, wyrównany poziom wykonawczy. Szczególnie podobał nam się występ zespołu ze Szkoły Podstawowej Nr 9. Dzieci zaśpiewały z dużym przejęciem i widać było ich ogromne zaangażowanie. Zaskoczyła wszystkich „Harmonia”, która wykonała trudny utwór „Musica Nordica” (Muzyka Północy) autorstwa współczesnego kompozytora Henryka Czyżewskiego. Nie ma w nim słów, a  nietypowy wyraz artystyczny zostaje osiągnięty poprzez wykorzystanie różnych dźwięków, szeptów i odgłosów do stworzenia logicznej i dramatycznej całości. Mimo tej niespotykanej formy utwór spotkał się z dobrym przyjęciem.  Jak powiedział żartobliwie dyrygent zespołu jest to kaszubska kolęda.

Prezydent Bogdan Tokłowicz, dziękując śpiewakom za występ zaprosił wszystkich na kolejny koncert w przyszłym roku. Tak więc do zobaczenia za rok

Harmonia śpiewa marynarzom

W ubiegłym tygodniu chór męski „Harmonia” wystąpił w Klubie Garnizonowym Marynarki Wojennej na Oksywiu. Koncert odbył się z okazji 30. rocznicy podniesienia bandery na ORP „Nawigator”. Ta uroczystość była także związana z 85. rocznicą powołania Urzędu Hydrograficznego w Pucku oraz ze świętem Biura Hydrograficznego Marynarki Wojennej.

 

 

 

 

 

 

Chórzyści zaśpiewali pieśni patriotyczne i marynistyczne. Obecni na koncercie marynarze i przedstawiciele władz miasta Gdyni nie kryli swojego uznania dla „harmonistów”. . Już teraz można powiedzieć, że wejherowscy śpiewacy będą częściej gościć na występach w Marynarce Wojennej. Obecny na koncercie adm. Maciej Węglewski powiedział, że jest zaskoczony poziomem wykonania utworów przez chór męski „Harmonia”. Szczególnie podobała mu się piosenka „Marynarze”. Nam również się podoba. Chór „Harmonia” latem tego roku będzie podejmował zaprzyjaźniony zespół z Niemiec. O innych inicjatywach chórzystów napiszemy wkrótce.

Święto Pieśni – XVIII Festiwal Pieśni o Morzu

Dzień pierwszy

Radosnym przemarszem ulicami Wejherowa rozpoczął się XVIII Ogólnopolski Festiwal Pieśni o Morzu. Choć było dosyć chłodno, to atmosfera była bardzo gorąca, bo spotkali się przyjaciele z różnych zakątków kraju, których łączy umiłowanie pieśni chóralnej. Tradycje amatorskich zjazdów śpiewaczych na Kaszubach sięgają czasów zabory pruskiego. Zespoły chóralne, działające przeważnie przy parafiach, były ostoją polskości i patriotycznego wychowania. Kultura muzyczna Kaszub jest bogata i różnorodna, co najlepiej poświadczają pieśni zebrane przez Oskara Kolberga, Jana Patoka, Pawła Szefkę czy Władysława Kirsteina, a także muzykalia zgromadzone w wejherowskim muzeum. Najstarsze zbiory pochodzą z drugiej połowy XVI w. Czerpiąc z tej skarbnicy, postanowiono dawnym zjazdom braci śpiewaczej nadać bardziej współczesną formę i charakter. Tak doszło do zorganizowania I Festiwalu Pieśni o Morzu, który odbył się 29 maja 1966 roku. W 1972 roku impreza o zasięgu wojewódzkim przerodziła się w Ogólnopolski Festiwal. Od tego czasu zainteresowanie pieśnią morską i kaszubską wśród kompozytorów jeszcze bardziej wzrosła. Celem festiwalu jest upowszechnianie najcenniejszych utworów literatury chóralnej o morzu i regionie kaszubsko – pomorskim oraz ukazanie dorobku ruchu muzycznego. Festiwal każdorazowo rozpoczyna się sygnałem muzycznym skomponowanym przez Henryka Jabłońskiego. Na wejherowskim rynku głos zabrał wojewoda Jan Ryszard Kurylczyk. Klucze miasta przekazał na ręce Neptuna – króla mórz i oceanów prezydent grodu Wejhera Krzysztof Hildebrandt. Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego Festiwalu był zastępca prezydenta Bogdan Tokłowicz. Wypowiedź. Na placu Jakuba Wejhera niektóre chóry zaprezentowały swoje umiejętności. Następnie odbył się, w kolegiacie, koncert inauguracyjny w wykonaniu chóru żeńskiego „Gaudium Per Canto” Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Edukacji Muzycznej, Rytmiki i Muzyki Kościelnej Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Dyrygowała Anna Fiebig. Festiwalowi towarzyszyły okolicznościowe wystawy malarskie i filatelistyczne. Z tej okazji Poczta Polska wydała okolicznościowy datownik.

Dzień drugi

 

W kościele pod wezwaniem św. Stanisława Kostki przez całą sobotę trwały przesłuchania festiwalowe. O statuetkę „Złocistego żagla” walczyły chóry mieszane, jednorodne, dziecięce i akademickie. Wejherowo było reprezentowane przez chór męski „Harmonia”, chór z Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Fryderyka Chopina, Szkoły Podstawowej Nr 9 i gimnazjum Nr 1. W sumie w festiwalu wzięły udział 23 chóry  i 630 śpiewaków. A w tym gościnnie wystąpili: chór dziecięcy Bazyliki Aglońskiej z Łotwy i chór męski Penzlin 1907 z Niemiec. W skład jury wchodzili: profesorowie Henryk Gostomski z Akademii Muzycznej w Gdańsku  – przewodniczący, profesor Zbigniew Bruna z Akademii Muzycznej w Gdańsku, Marek Rocławski z Akademii Muzycznej w Gdańsku, prof. Czesław Freund z Akademii Muzycznej w Katowicach i  prof. Jerzy Kurcz z Akademii Muzycznej w Krakowie. Po tak pracowitym dniu, pełnym wrażeń, chórzyści spotkali się na biesiadzie muzycznej. Grał zespół szantowy Focus z Wejherowa, a śpiewacy od razu zaczęli tańczyć i wspólnie śpiewać. Spotkaliśmy tam także młodzież ze Słupska. Wypowiedź. Chórzyści byli bardzo zadowoleni z pobytu w Wejherowie. Sebastian z Grudziądza, Piotr z Olsztyna prosili, aby podziękować organizatorom za bardzo dobre przygotowanie festiwalu. Pracownicy Wejherowskiego Centrum Kultury naprawdę stanęli na wysokości zadania a strażacy – ochotnicy dzielnie im pomagali. Nie tylko w mojej ocenie festiwal można ocenić na piątkę z plusem, albo i szóstkę. Już w tej chwili śpiewacy myślą o kolejnym festiwalu w Wejherowie. 

Dzień trzeci

W niedzielne przedpołudnie chóry uczestniczące w festiwalu występowały podczas mszy świętych na terenie Kaszub. A o godzinie 14 - tej wreszcie nadszedł ten moment – wręczenie nagród. Ktoś musiał wygrać. Jedni byli ucieszeni, a niektórzy, no cóż, odjechali na tarczy. Grand Prix festiwalu, nagrodę Ministra Kultury oraz Statuetkę Złocistego Żagla i obraz ufundowany przez Stowarzyszenie Marynistów Polskich zdobył Akademicki Chór Uniwersytetu Gdańskiego pod dyrekcją Marcina Tomczaka. W kategorii chórów mieszanych I miejsce zajął Chór Pueri Cantores Thorunienses kierowany przez Romana Gruczę. Zespół otrzymał Miniaturkę Złocistego Żagla i nagrodę Marszałka Województwa Pomorskiego.

Drugie miejsce ex equo wyśpiewali: Chór Mieszany Kantele ze Słupska pod batutą Romana Drozda i Chór Mieszany Nova z Poznania dyrygowany przez Tomasza Dzięcioła. Trzecie miejsce, nagrodę ufundowaną przez Porta KMI Poland oraz puchar Polskiego Związku Chórów i Orkiestr zdobył Chór Mieszany Echo przy Gminnym Ośrodku Kultury w Zebrzydowicach pod dyrekcją Jadwigi Sikory.

Duży sukces odniósł chór „Harmonia”, który „wyśpiewał” III miejsce w kategorii chórów jednorodnych.



Wejherowo 2008

XX Ogólnopolski Festiwal Pieśni o Morzu

 W dniach 25 – 27 kwietnia br. odbędzie się Jubileuszowy XX Ogólnopolski Festiwal Pieśni o Morzu. W tych dniach nasze miasto stanie się stolicą muzyki chóralnej Polski. Do grodu Wejhera przyjedzie w tym roku 17 zespołów, które będą walczyły o laur „Złocistego Żagla”. Poniżej podajemy program festiwalu.

25 kwietnia 2008 r. (piątek)

W godzinach 14.00 – 17.00 odbędzie się, w Gimnazjum Nr 1, seminarium dla dyrygentów chórów szkolnych nt. projektów powszechnej edukacji chóralnej dzieci i młodzieży w Polsce – „Śpiewająca Polska” i „Śpiewający Wrocław”.

Uroczysty przemarsz uczestników festiwalu nastąpi o godzinie 18.40. Wyjście z pod WCK i dalej ulicą Sobieskiego na plac Jakuba Wejhera. Chórzystom będzie towarzyszyć Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej RP. Na rynku, po oficjalnym otwarciu festiwalu, będziemy mogli posłuchać koncertu w wykonaniu orkiestry  oraz widowisko teatralne zatytułowane „Remusowe zwady z morzem” w wykonaniu teatru „Eksperyment” z Wejherowa  (reżyser Wojciech Rybakowski). O godz. 19.30 w wejherowskiej kolegiacie rozpocznie się koncert inauguracyjny festiwalu. Wystąpi Chór Dziewczęcy „Puellae Cantantes” Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. K. Szymanowskiego z Wrocławia pod dyr. Grażyny Rogala – Szczerek. Ten chór jest zdobywcą Grand Prix XIX Festiwalu Pieśni o Morzu w 2006 r. 

Przesłuchania konkursowe chórów odbędą się 26 kwietnia (sobota) w kościele pw. św. Stanisława Kostki w dwóch częściach. Chórzystów będzie oceniało jury w składzie: prof. Henryk Gostomski Akademia Muzyczna Gdańsk – przewodniczący, prof. Marek Rocławski Akademia Muzyczna Gdańsk, prof. Roman Grucza – prezes Zarządu Głównego Polkiego Związku Chórów i Orkiestr, Akademia Muzyczna Gdańsk, prof. Przemysław Pałka Akademia Muzyczna Poznań i prof. Henryk Wierzchoń Akademia Muzyczna Bydgoszcz. W godzinach 9.45 – 13. 30 wystąpią: Chór Kameralny Akademii Rolniczej ze Szczecina, Chór Młodzieżowy „Canto” Zespołu Szkół Muzycznych im. Czesława Niemena z Włocławka, Miejski Chór „Canto Grazioso” z Brodnicy, Chór Mieszany „Discantus” z Gowidlina, „Cantus Cordis”, działający przy Miejskim Domu Kultury w Wołominie, „Pro Anima” przy parafii Gwiazda Morza z Sopotu, Chór Męski „Harmonia” z Wejherowa, działający przy Wejherowskim Centrum Kultury, Bydgoski Chór Kameralny „Akolada” i Chór Szkoły Podstawowej Nr 9 z Wejherowa. Po przerwie, w godzinach 15.00 – 17.30, usłyszymy następujące zespoły: Chór Dziecięcy „Fa – la – re” ze Szkoły Podstawowej im. A. Mickiewicza z Łeby, Chór Akademicki Politechniki Radomskiej, Chór Akademii Morskiej ze Szczecina, „Camerata Varsovia” Chór Akademicki przy „Olympus” Szkole Wyższej im. Romualda Kudlińskiego z Warszawy, Chór „Cantare” Gimnazjum Nr 1 w Wejherowie, Chór „Canticum Novum” przy parafii Gwiazda Morza w Sopocie, Salezjąńska Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna II – go st. im. ks. Antoniego Chlondowskiego z Lutomierska, Chór Kameralny „Senza Rigiore” Akademii Muzycznej z Wrocławia. Koncerty plenerowe w wykonaniu chórów uczestniczących w festiwalu odbędą się na placu Jakuba Wejhera. O godz. 19.30 w kolegiacie zaśpiewa Zespół Kameralny „Ars Antiqua” z Warszawy. Dyryguje Zbigniew Szablewski. W niedzielę, 27 kwietnia, w godzinach przedpołudniowych będziemy mieli okazję wysłuchać programów dowolnych w wykonaniu chórów uczestniczących w festiwalu. Koncerty odbędą się w świątyniach Wejherowa, na terenie gmin powiatu wejherowskiego, w niektórych miejscowościach Półwyspu Helskiego oraz Trójmiasta. Uroczyste zakończenie XX Ogólnopolskiego Festiwalu Pieśni o Morzu nastąpi w kolegiacie o godz. 15 – tej. Podczas koncertu galowego wszystkie uczestniczące w festiwalu chóry zaśpiewają „Hymn do Bałtyku”, nastąpi ogłoszenie wyników, wręczenie nagrody Grand Prix i pozostałych wyróżnień. Na koniec z koncertem wystąpi zwycięski chór. Oprócz tego festiwalowi będą towarzyszyć imprezy towarzyszące. Wystawa fotograficzna zostanie wyeksponowana w Centrum Handlowym Kaszuby, walory filatelistyczne o tematyce muzycznej będzie można podziwiać w Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko – Pomorskiej, natomiast w Gimnazjum Nr 1 Stowarzyszenie Marynistów Polskich zaprezentuje prace malarskie swoich członków. W Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej wystawione zostaną prace plastyczne o tematyce marynistycznej, będące pokłosiem konkursu zatytułowanego „Morze w oczach dziecka”. Ponadto na pl. Jakuba Wejhera czynne będą stoiska ze sztuką ludową oraz punkt Poczty Polskiej (stoisko Pocztu Polskiej w razie niepogody będzie czynne w Gimnazjum Nr 1), która z okazji festiwalu przygotowała okolicznościowy datownik.

Patronat Honorowy objęli: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski, Marszałek Województwa Pomorskiego Jan Kozłowski, Prezydent Miasta Wejherowa Krzysztof Hildebrandt.  Patronat medialny: TTM, Panorama Powiatu Wejherowskiego, Radio Gdańsk, Życie Muzyczne, TVP Gdańsk, Wrota Pomorza, Dziennik Bałtycki, Radio Kaszebe, TVK. Głównym Mecenasem Festiwalu jest firma Orlex sp. z o.o. Sponsorzy: Wejherplast, Firma Stencel, Budrem Rybak, MARKANDE, Porta – Drzwi, Balexmetal, Gaja, Plichta Skoda, Łodzie i silniki Plichta, Centrum Handlowe Kaszuby, Bricomarche. Partnerzy festiwalu: Zarząd Główny Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna im. A. Majkowskiego w Wejherowie, Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko – Pomorskiej w Wejherowie. Organizatorzy: Prezydent Miasta Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, Wejherowskie Centrum Kultury, Akademia Muzyczna im. St. Moniuszki w Gdańsku, Gdański Oddział Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, Stowarzyszenie Miłośników Muzyki z Wejherowa. Skład Komitety Organizacyjnego: przewodniczący - Bogdan Tokłowicz – zastępca prezydenta Wejherowa oraz członkowie: Marek Rocławski  - dziekan Wydziału IV Akademii Muzycznej w Gdańsku, Leszek Glaza – wiceprzewodniczący Rady Miasta Wejherowa, Maria Ziółkowska – radna miejska, przewodnicząca Komisji Oświaty i Kultury Rady Miasta, Elżbieta Kania –członek Stowarzyszenia Miłośników Muzyki w Wejherowie, Ewa Rocławska – nauczycielka w Państwowej Szkole Muzycznej I st. im. F. Chopina w Wejherowie, Elżbieta Lieder – nauczycielka Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. F. Chopina w Wejherowie, Teresa Patsidis – radna miejska, Zbigniew Chuchała - radny miejski, Wojciech Rybakowski – wiceprzewodniczący Rady Miasta Wejherowa, Olga Tomaszewska - dyr. Szkoły Podstawowej Nr 9 w Wejherowie, Jolanta Rożyńska – dyr. WCK, Michał Jeliński – kier. Wydziału Kultury, Sportu Promocji i Turystyki UM  w Wejherowie, Bartosz Aleksandrowski – członek chóru „Cantores Veiherovienses”, Piotr Skurzyński – inspektor Wydziału Kultury, Sportu, Promocji i Turystyki UM, Dorota Muża – Szlas – dyr. Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. F. Chopina w Wejherowie, Waldemar Czaja – vice dyrektor WCK, ks. Tadeusz Reszka – dziekan Dekanatu Wejherowskiego, ks. Marian Dettlaff – proboszcz parafii pw. św. Leona, Dorota Popiołek – dyr. Miejskiego Zespołu Obsługi Placówek Oświatowych. Oprawa graficzna festiwalu: Karolina Pałasz. Należy też wspomnieć o pracownikach WCK, którzy wiele godzin poświęcili na to, aby wszystko było dopięte na przysłowiowy „ostatni guzik”. Wielkie dzięki dla Waldka, Oli, Marzeny, Karoliny i Sebastiana pod wodzą pani dyrektor Jolanty Rożyńskiej.

 

 

 

 

 

 

Organizatorzy serdecznie zapraszają wszystkich miłośników śpiewu na święto muzyki chóralnej. Spotkajmy się na festiwalu.

Chór Męski „Harmonia”
Msza w rocznicę powstania
Z okazji 87. rocznicy powstania Chóru Męskiego „Harmonia” została odprawiona msza św. w kościele pw. św. Stanisława Kostki i św. Leona, która sprawował ks. proboszcz Marian Dettlaff w intencji byłych i obecnych członków „Harmonii”. Po eucharystii chórzyści zaprezentowali słuchaczom kolędy i pastorałki. Wieczór zakończył się w Wejherowskim Centrum Kultury, gdzie członkowie zespołu i ich rodziny podzielili się opłatkiem.

Tak pisał o początkach istnienia chóru kronikarz: Wejherowo, dnia 29 grudnia 1920. Godzina 8.30 wieczorem, na małej sali pana Gruhla zagaił pan Chrzan dzisiejsze zebranie, którego celem jest założenia Towarzystwa Śpiewu chóru męskiego, powołując do pióra pana Pestkę. Obecnych jest 23 panów, którzy się na członków zapisują”. (zachowano pisownię oryginału)

W ówczesnym okresie utworzenie zespołu było pierwszym podmuchem wolności po latach niewoli i reakcją ludzi, którym drogie były sprawy kultury narodowej. Chór postanowił włączyć się w rozwój muzycznej kultury Kaszub i przywracać do życia to, co uległo zapomnieniu. Zespół wyrósł na społecznie prężną organizację i wywiera do dziś znaczący wpływ na życie śpiewacze na Kaszubach. Obecnie w chórze śpiewa 40 druhów, w tym wielu młodych adeptów. Dyrygentem i kierownikiem artystycznym jest por. mgr Marcin Grzywacz – kapelmistrz Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej RP, a funkcję prezesa, od jesieni ub. roku, pełni druh Ryszard Nalepka. Podczas spotkania opłatkowego ślubowanie na sztandar złożył nowy śpiewak Bogusław Kaczmarek. W minionym roku niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem był wyjazd zespołu na południe Polski, podczas którego chórzyści dali szereg koncertów. W tym roku odbędzie się kolejny Festiwal Pieśni o Morzu, do którego została zakwalifikowana również „Harmonia”. W tej chwili trwają przygotowania do tego muzycznego święta. Natomiast w styczniu śpiewacy wystąpią m. in.  w kościele klasztornym św. Anny (13 stycznia) i w Domu Pomocy Społecznej w Wejherowie.

Koncert, który odbył się po rocznicowej mszy spotkał się z dużym uznaniem miłośników muzyki, a chórzyści zostali nagrodzeni owacją na stojąco. Jeśli chodzi o plany na ten rok, to obok udziału w festiwalu, chór ma zamiar wydać swoją pierwszą, w pełni samodzielną płytkę CD. I oczywiście jak zawsze uświetniać uroczystości religijno – patriotyczne w Wejherowie i na Kaszubach.


Wejherowo 2005r.
Harmonia nie tylko śpiewa, ale i tańczy
Do tradycji przeszły już bale karnawałowe organizowane przez chór męski Harmonia”.

W ubiegłym tygodniu bawiono się na balu w Wejherowskim Centrum Kultury. Jak nam powiedział prezes chóru Edmund Kloka od chwili powstania bardzo słynne były w Wejherowie bale karnawałowe Harmonii”. Odbywały się one w sali przy restauracji Leona Prusińskiego, w szkołach, Powiatowym Domu Kultury, a ostatnio w Wejherowskim Centrum Kultury. Na tegorocznym balu bawiło się ok. 90 osób członków zespołu wraz z małżonkami oraz zaprzyjaźnione z chórzystami osoby. Do tańca przygrywał zespół Ted Bent” pod wodzą Darka Lisa. – Obecny, 2005 rok jest jubileuszowy dla Harmonii”. Będziemy świętowali jubileusz 85 – lecia działalność. W związku z tym planujemy zorganizowanie wielkiego balu na 500 par – dodał prezes. Przy okazji członkowie Harmonii” składają serdeczne gratulacje Darkowi Lisowi z okazji narodzin syna. W miniony wtorek śpiewacy wystąpili z koncertem kolęd w Domu Pomocy Społecznej. Rozpoczęły się próby utworów Pierwszej Kaszubskiej Pasji”, bo niestety karnawał w tym roku był bardzo krótki.


85 – lecie Harmonii

Jubileuszowy koncert

29 grudnia 2005 roku minęła 85 rocznica założenia Chóru Męskiego „Harmonia”. Z tej okazji odbył się uroczysty koncert dla mieszkańców Wejherowa. Oprócz chórzystów wystąpili gościnnie: Zespół Kameralny Dęty Blaszany z Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej i Orkiestra Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia i Wejherowskiego Centrum Kultury. Chórem dyrygowali: Marcin Grzywacz – obecny dyrygent, Elżbieta Kania – były dyrygent, Ryszard Lorek – były dyrygent, prof. Anna Fiebig – dyrygentka chórów z Trójmiasta, Waldemar Czaja – były dyrygent, Tomasz Fopke – dyrygent chóru „Lutnia” z Luzina, przewodniczący Rady Kaszubskich Chórów oraz prof. Marek Rocławski z Akademii Muzycznej w Gdańsku – dyrygent chóru „Cantores Veiherovienses”. W programie znalazły się utwory polskie, kaszubski, włoskie i wykonywane w języku łacińskim m..in. : Moje strone Jana Trepczyka, Straż nad Wisłą Zygmunta Moczyńskiego, O ziemio ojców Dworniaka, Marynarze w opracowaniu zmarłego dyrygenta „Harmonii” Mieczysława Barana, Zdrowaś Królewno wyborna Andrzeja Koszewskiego. Były też nowe utwory, po raz pierwszy śpiewane przez zespół. Podczas koncertu chór otrzymał wiele gratulacji, życzeń i kwiatów. Starosta wejherowski przyznał zespołowi nagrodę Bursztynowego Gryfa a minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nagrodę pieniężną. Prezydent Wejherowa wyróżnił Marcina Grzywacza dyrygenta i kierownika artystycznego Harmonii Nagrodą Prezydenta. Przygotowaliśmy dla państwa obszerną relację z tego wielkiego wydarzenia artystycznego. Zapraszamy.



Chór Męski “Harmonia” został odznaczony, na wniosek Cechu Rzemiosł Różnych, Średnich i Małych Przedsiębiorstw, Związku Pracodawców w Wejherowie, Brązowym Medalem – Za zasługi dla Kultury – “Gloria Artis”. Uroczystość odbyła się w Gdańsku w gmachu Filharmonii Bałtyckiej. Medal wręczyła wice wojewoda Krystyna Gozdawa – Nocoń. Zespół powstał w 1920 roku i od tej chwili, z przerwą w okresie II wojny światowej, działa w Wejherowie. Jest ważnym ogniwem życia kulturalnego miasta i Ziemi Wejherowskiej. Występuje na licznych uroczystościach religijnych, patriotycznych, śpiewa w kościołach, na przeglądach chóralnych oraz daje koncerty z okazji uroczystości państwowych. Uświetnia spotkania opłatkowe seniorów – rzemieślników w Cechu Rzemiosł Różnych w Wejherowie. Bierze udział, od 1966 r., w Ogólnopolskim Festiwalu Pieśni o Morzu w Wejherowie, którego był jednym ze współorganizatorów. W 1987 r. i 2001 r. “Harmonia” śpiewała podczas mszy świętych odprawianych przez Ojca Świętego w Gdyni, Gdańsku i Sopocie. Od 2002 r. tworzy, wraz z innymi chórami, Powiatowy Zjednoczony Chór, który koncertuje w wielu miejscowościach Kaszub, śpiewając Pierwszą Kaszubską Pasję. Ten utwór został zarejestrowany na płycie kompaktowej. Współpracuje z Akademią Muzyczną w Gdańsku i Państwową Szkoła Muzyczna I stopnia im. F. Chopina w Wejherowie. Pięciokrotnie absolwenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Edukacji Muzycznej i Rytmiki Akademii Muzycznej dyrygowali chórem podczas swoich końcowych egzaminów. Szczególnie miłym akcentem jest coroczny koncert, w okresie Bożego Narodzenia, dla pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Wejherowie oraz występy, w tym czasie, w licznych kościołach miasta i okolic. Wymienienie wszystkich koncertów jest niemożliwe, ponieważ było ich tak wiele, że wyliczenie zajęłoby osobną kartę.
Na przestrzeni kilkudziesięciu lat zespół wielokrotnie zdobywał czołowe miejsca na festiwalach i przeglądach m. in.: Wędrowną Kaszubską Lirę, nagrodę Złocistego Żagla i Złoty Laur. Za swe dokonania artystyczne został wyróżniony m. in. odznaką “1000 – lecia Państwa Polskiego”, Nagrodą Remusa (najwyższe lokalne wyróżnienie w dziedzinie kultury), otrzymał medal “Zasłużonym dla miasta Wejherowa” i medal Jakuba Wejhera oraz Statuetkę Jakuba Wejhera. Zarząd Główny Polskiego Związku Chórów i Orkiestr przyznał zespołowi medal “Za zasługi dla społecznego ruchu muzycznego” oraz “Złotą Odznakę z Laurem”  (najwyższe odznaczenie w amatorskim ruchu śpiewaczym). Chór posiada sztandar ufundowany przez społeczeństwo Ziemi Wejherowskiej w dowód uznania dla wkładu w życie kulturalne miasta i regionu. Chór męski “Harmonia” liczy obecnie 41 śpiewaków. Zespoliła ich wspólna pasja i umiłowanie pieśni. Śpiewają nie dla zaszczytów i korzyści, ale z wewnętrznej potrzeby. Wśród chórzystów są ludzie o różnym wykształceniu i zawodach. Nie szczędzą swojego wolnego czasu i dwa razy w tygodniu spotykają się na próbach śpiewu w Wejherowskim Centrum Kultury, pod którego auspicjami zespół działa. Zespół miał szczęście do dyrygentów. Pierwszym kierownikiem artystycznym był ks. Nikodem Partyka a obecnie zespołem dyryguje utalentowany muzyk – absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku Marcin Grzywacz. Prezesem Chóru Męskiego “Harmonia” jest Edmund Kloka.

Dodajmy, że 30 grudnia, w kościele pw. św. Stanisława Kostki, odbędzie się uroczysty koncert z okazji 85. rocznicy powstania chóru. Jubileuszowe uroczystości rozpocznie msza święta o godzinie 18- tej. Chórzyści serdecznie zapraszają mieszkańców Wejherowa na spotkanie z piękną muzyką. 


Wejherowo

“Harmonii” kolędowanie

Jak co roku w okresie świąteczno – noworocznym Chór Męski “Harmonia” prezentuje w wielu kościołach kolędy, które należą do najpiękniejszych i chyba najbardziej ulubionych kościelnych utworów muzycznych. Chórzyści, pod dyrekcją Marcina Grzywacza, koncertowali już: w kościele pw. św. Stanisława Kostki, kościele pw. NMP Królowej Polski, kościele pw. św. Wojciecha w Redzie i w Domu Pomocy Społecznej w Wejherowie. Występując w Redzie chórzyści mieli okazję podziwiać nowe witraże, zdobiące okna kaplicy, które zostały ufundowane przez parafian. Jak nam powiedział ks. proboszcz Zbigniew Kerling są one dziełem artysty – plastyka Wenecjusza Mielechowicza z Gdańska.

W minioną niedzielę wspólnie z chórami z Wejherowa, Małego Trójmiasta Kaszubskiego i Pucka brali udział w koncercie kolęd, który odbył się w kościele pw. św. Stanisława Kostki. W sobotę, 31 stycznia, wyjeżdżają do Chełmna na Przegląd Kolęd i Pastorałek. W imprezie weźmie udział kilkanaście chórów. W programie przewidziano m. in. wspólne wykonanie kilku kolęd przez połączone zespoły. Natomiast 1 lutego planowany jest występ w parafii pw. św. Ottona w Kostkowie a po południu, o godz. 17.00, “Harmonia” wystąpi, razem z Zespołem Regionalnym “Koleczkowianie”, na koncercie w restauracji “Tawerna” w Wejherowie, na który serdecznie zaprasza mieszkańców miasta  

Wejherowo

To był wspaniały koncert

W Wejherowskim Centrum Kultury , w ubiegły piątek 14 listopada, o godz. 18.00 odbył się koncert zatytułowany “Muzyczne pozdrowienia dla Wilna”. Wystąpił Chór Męski “Harmonia” z Wejherowa pod dyrekcją Marcina Grzywacza i Zespół Regionalny “Koleczkowianie”, którego kierownikiem jest Tadeusz Dargacz.. Była to niewątpliwie jedna z najlepszych, w tym roku, imprez tego typu. Już w czwartek, 20 listopada, chór “Harmonia” wyjeżdża na tournee artystyczne do Wilna i Trok, gdzie będzie śpiewał pod dyrekcją Bożeny Krupa. Na piątkowym koncercie, przy pełnej widowni, chórzyści zaprezentowali program, który wykonają podczas swego pobytu na Litwie. Każdy utwór ma specjalną dedykację, z którą będzie wykonywany podczas występów.

Dla całej litewskiej Polonii specjalna dedykacja od chóru męskiego “Harmonia”:

Gaude Mater Polonia – Gorczycki,

Dedykacja od Zespołu Regionalnego “Koleczkowianie”:

Trina – ludowa melodia kaszubska, słowa Zbigniew Madejski,

Dedykacja od Firmy KHKS Andrzej i Halina Kass z Redy:

Sancta – utwór anonimowy,

Dedykacja od Krzysztofa Heleniaka – Firma Ubezpieczeniowa z Redy i od Zbigniewa Wandtke:

Polonez weselny,

Dedykacja od księdza kanonika, wejherowskiego dziekana, prałata Bogusława Żurawskiego, proboszcza parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Wejherowie:

Signore della cima – De Marzi,

Dedykacja od Powiatowego Cechu Rzemiosł Małych i Średnich Przedsiębiorstw – Związku Pracodawców w Wejherowie:

Okręty idą w morze – sł. Edward Fiszer, muz. Henryk Hubertus Jabłoński,

Dedykacja od Starostwa Powiatowego w Wejherowie:

Bogurodzica – starodawna pieśń rycerstwa polskiego – koniec XIII w. (wg rękopisu z XV w.), melodia krakowska,

Dedykacja od Radosława Kamińskiego – dyrektora Wejherowskiego Centrum Kultury w Wejherowie oraz Reginy Bresińskiej z Wejherowa:

Kaszebsko Królewno - sł. i muz. Jan Trepczyk, układ: Juliusz Mowiński,

Dedykacja od Urzędu Miasta w Wejherowie:

Pieśń wojenna – sł. J. Kościelski, muz. Stanisław Moniuszko, opr. J. Gall,

Dedykacja od Kazimierza Grubba - zastępcy burmistrza miasta Redy:

Lilia Biała – opr. Waldemar Czaja,

Dedykacja od burmistrza miasta Redy Stanisława Wickiego:

Kuma – sł. Jan Czeczot, opr. Piotr Maszyński,

Dedykacja od ks. Mariana Dettlaffa – proboszcza parafii pw. św. Leona Wielkiego w Wejherowie:

Zdrowaś Królewno Wyborna – do anonimowego tekstu staropolskiego, muz. Andrzej Koszewski,

Dedykacja od Elżbiety Kani – dyrektorki Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. F. Chopina w Wejherowie oraz Ryszarda Szulca – sołtysa Dąbrówki:

Marynarze – sł. A. Maliszewski, muz. J. O. Mański, opr. M. Baran,

Dedykacja od Marka Panka – członka Zarządu Starostwa Wejherowskiego:

Pieśń wolności – z opery G. Verdiego “Nabuchodonozor”, tekst polski K. Chodowolska,

Dedykacja od prezydenta miasta Wejherowa Krzysztofa Hildebrandta:

O Ziemio Ojców – Dworniak.

Kto nie był na występie niech żałuje, bo naprawdę było warto. Cały koncert został nagrany i istnieje możliwość zakupienia w WCK płyt lub kaset. A dla melomanów mamy dobrą wiadomość - chór “Harmonia” będzie śpiewał w wejherowskich kościołach, w okresie świąt Bożego Narodzenia, piękne polskie kolędy. Chórzystom życzymy sukcesów artystycznych i wielu wrażeń z pobytu w Wilnie.


Sprawozdanie z pobytu na Litwie (Wilno i Troki) Chóru Męskiego “Harmonia” 

W dniach 20 – 23 listopada 2003 r. przebywał na Litwie Chór Męski “Harmonia” z Wejherowa, który koncertował pod dyrekcją pani Bożeny Krupa (towarzyszyła nam ponownie w wyjeździe zagranicznym, w zastępstwie stałego dyrygenta pana Marcina Grzywacza). W naszym zamyśle była to pielgrzymka od Matki Bożej Wejherowskiej do Matki Boskiej Ostrobramskiej, połączona z występami w polskich kościołach. I ten zamiar udało się zrealizować. Pojechaliśmy z “Muzycznymi pozdrowieniami dla Wilna”. Taki napis umieściliśmy zresztą z tyłu autobusu.

Naszym pilotem i przewodnikiem po Wilnie był Dariusz Szymerowski – dyr. Ośrodka Szkolno – Wychowawczego nr 2 dla Głuchoniemych w Wejherowie. Od kilku lat Ośrodek utrzymuje serdeczne kontakty z podobną placówką w Wilnie i dzięki temu mogliśmy tam nocować i jeść posiłki. Noclegi i wyżywienie były stosunkowo tanie. Mieszkaliśmy w wieloosobowych salach internatu i choć warunki nie były nadzwyczajne, to chórzyści nie narzekali, bo rekompensował ten fakt urok Wilna i ciepłe przyjęcie zgotowane nam przez litewską Polonię.

Dzień pierwszy – 20 listopada:

Wyjechaliśmy o godz. 8 – ej z minutami, z pod Wejherowskiego Centrum Kultury, autokarem wynajętym z OSW nr 2. Do Wilna dotarliśmy dopiero ok. godz. 11. 30., bo bardzo długo staliśmy na granicy.  

Dzień drugi – 21 listopada:

Godz. 9. 000 – śniadanie. Potem wyjazd do Trok, gdzie zwiedziliśmy zamek i znajdujące się w nim muzeum. O godz. 17. 30 śpiewaliśmy podczas mszy świętej w kościele pw. św. Teresy, a po Eucharystii daliśmy koncert dla zgromadzonych wiernych. Ludzie byli bardzo wzruszeni i wielu z nich płakało. Dość powiedzieć, że jedna z kobiet ze łzami w oczach dziękowała nam słowami: “Jak to dobrze, że o nas nie zapominacie”. Po koncercie chórzyści udali się do kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej, gdzie odmówiono wspólną modlitwę. Nawiązaliśmy kontakt z organistą, który otrzymał od nas kilka partytur śpiewanych przez nas utworów.

Dzień trzeci – 22 listopada

Po śniadaniu zwiedzaliśmy Wilno, poznając jego zabytki, historię i związki z Polską. Byliśmy m. in. w kościele pw. św. Ducha, gdzie znajduje się oryginalny obraz Chrystusa Miłosiernego, namalowany wg wskazań św. siostry Faustyny. Obejrzeliśmy pomnik Adama Mickiewicza i wileński zamek. Po obiedzie śpiewaliśmy w kościele ojców salezjanów. Tego dnia przypada wspomnienie św. Cecylii – patronki chóralnego śpiewu kościelnego, a więc okazja była szczególna. Na naszym występie był obecny starosta gminy Awiżenie Michał Bortkowicz, któremu wręczyliśmy okolicznościowy adres od władz Redy. (Reda utrzymuje z tą gminą kontakty) Podobny list przekazaliśmy, na ręce starosty, dla mera samorządu rejonu wileńskiego Leokadii Januszauskienie, której nie było na koncercie. Po występie ponownie pojechaliśmy do Ostrej Bramy. Kaplicę otworzył, tylko dla nas, poznany wcześniej organista. Przed wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej śpiewaliśmy i modliliśmy się w wielkim skupieniu.. Było to niezapomniane przeżycie.

Już po obiadokolacji., podczas towarzyskiego spotkania, nasi nowi druhowie bracia: Jacek i Marcin Drewa zadeklarowali chęć stałego śpiewania w naszym chórze. Ich oficjalne przyjęcie nastąpi podczas spotkania opłatkowego, kiedy to złożą przyrzeczenie na sztandar. Tu na marginesie dodam, że cieszy nas fakt, iż dołączają do nas nowi, młodzi druhowie, którzy chcą wejść do wielkiej rodziny śpiewaczej. Dobrze to rokuje na przyszłość. Z tego co wiem, przyjmiemy na przełomie roku, przynajmniej jeszcze dwóch nowych śpiewaków. No, ale póki nie zobaczę, to nie uwierzę.

Dzień czwarty – 23 listopada:

Wcześniejsze śniadanie. Wyjeżdżamy na cmentarz na Rossie. Przy mogile matki marszałka Józefa Piłsudzkiego, u stóp której złożono Jego serce, śpiewamy pieśni żałobne. Zwiedzamy nekropolię i w zadumie odmawiamy modlitwę za dusze tam pochowanych. Spieszymy się, bo będziemy śpiewać podczas mszy św. w kościele ojców franciszkanów. O 11. 30 rozpoczyna się msza. W kościele jest bardzo zimno. Świątynia jest strasznie zdewastowana; po prostu tego nie można opisać; to trzeba zobaczyć. W miarę naszych możliwości dajemy skromne datki na jej remont. Mimo chłodu jesteśmy bardzo ciepło przyjęci przez zgromadzonych w kościele, tym bardziej, że tego dnia jest obchodzona uroczystość Chrystusa Króla.  Robimy sobie pamiątkową fotografię z  Jarosławem Rekwardtem - jednym z ojców ,  który, jak się okazuje jest kuzynem jednego z naszych druhów. Jaki ten świat mały.

Potem jeszcze tylko odwiedziny we wspaniałym kościele pw. świętych Piotra i Pawła, następnie chwila na słynnym wileńskim bazarze, ciepły posiłek i... wracamy do Polski.

Wyjechaliśmy ok. 17. 30, a w kraju byliśmy 24 listopada ok. godz. 06. 00.

To była doprawdy wspaniała pielgrzymka i udany wyjazd.

Nie spotkaliśmy się z żadnymi przejawami wrogości czy niechęci ze strony Litwinów. Nie było żadnych nieprzyjemnych zdarzeń. Na koniec nasuwa mi się kilka subiektywnych spostrzeżeń, ale to już poza oficjalnym sprawozdaniem. Tego typu wyjazdy, w tamte rejony, powinny być o wiele wcześniej nagłośnione, choćby poprzez anonse w polskiej prasie, ukazującej się na Litwie. Tamtejsi mieszkańcy na nas czekają. Okazało się jednak, że nasze przedstawicielstwa dyplomatyczne nie były w ogóle zainteresowane naszym przyjazdem. Dlaczego? Tego nie wiem. A przecież mogliśmy dać koncert w Domu Polskim i spotkać się również z Litwinami (większość z nich zna język polski). 

Tamtejsza Polonia jest, w przeważającej większości, bardzo biedna. Brakuje im dosłownie wszystkiego. Podczas mszy w kościele ojców franciszkanów, kapłan apelował o pomoc dla najbardziej potrzebujących. Wiem, że Akcja Katolicka w naszym mieście organizuje zbiórkę darów dla naszych rodaków w tym kraju. Sądzę, że warto tę ideę szeroko rozpropagować wśród mieszkańców naszego miasta. Polonusom nie trzeba wiele. Wystarczy kilka, dawno nie czytanych, książek w języku polskim, jakieś koce, odzież, środki czystości czy przybory szkolne. Wielka szkoda, że nie mieliśmy ze sobą, oprócz otwartego serca i materiałów promocyjnych, jakichkolwiek prezentów, tym bardziej, że zaczyna się okres Adwentu.

Wielu Polaków przyznaje się do związków z naszym krajem i właśnie od Polski oczekuje pomocy.

TomaszWojciech Pater

Kaszuby – Meklemburgia

Pieśń nie zna granic

W tych dniach powróciła z Niemiec 50. osobowa delegacja, która brała udział w imprezach zorganizowanych w ramach Dni Kultury Meklemburgii – Pomorza Przedniego. Ze strony polskiej w obchodach wzięli udział: zespół ludowy “Koleczkowianie” pod kierownictwem Tadeusza Dargacza, chór męski “Harmonia” z Wejherowa pod dyrekcją Bożeny Krupa oraz przedstawiciele Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego w Wieżycy, którym przewodził Witold Bobrowski. Byli także twórcy ludowi: Czesław Hinc z Kościerzyny (plecionkarstwo), Alicja Serkowska z Kartuz (malarstwo na szkle i haft) oraz Edmund Zieliński z Gdańska (rzeźba).

 

Meklemburgia – Pomorze Przednie jest uroczym niemieckim krajem z ponad 1000 – letnią historią, który utrzymuje od lat bliskie kontakty z regionem kaszubskim. Delegacja polska pojechała na zaproszenie prof. Benno Pubanza – prezydenta Krajowego Związku Kultury a rolę gospodarza pełnił HelgeCarl Wendt - przewodniczący Klubu Miłośników Kaszub w Krajowym Związku Meklemburgii – Pomorza Przedniego.

Artyści występowali w kilku miejscowościach: Schwerinie, Parchimiu i Spornitz. Wzięli udział w koncercie otwierającym obchody Dni Kultury, który odbył się w miejskiej hali widowiskowej w Schwerinie. Na widowni byli obecni m.in. przedstawiciele władz krajowych z premierem Landu dr Haraldem Ringstorffem na czele. Publiczności niemieckiej bardzo podobał się żywiołowy występ “Koleczkowian” a chór “Harmonia”, oprócz utworów przewidzianych w programie, zaśpiewał premierowi, po łacinie, “Sto lat”, który tego dnia miał urodziny. Członkowie delegacji uczestniczyli także w spotkaniu polsko – niemieckim, podczas którego wymieniano poglądy na tematy związane z edukacją, kulturą, rodziną. Zwiedzili siedzibę parlamentu krajowego w Schwerinie i byli w nowoczesnym kompleksie Izby Rzemieślniczej, w którym kształci się młodzież. Zwieńczeniem pobytu był koncert w pięknym gotyckim kościele w Parchim, podczas którego wystąpiły chóry: chór policyjny ze Schwerina, chór handlowców ze Schwerina i chór męski “Harmonia”. Zespół “Koleczkowianie” śpiewał bardzo ładną piosenkę “Na łące przy gościńcu – Kareta”, którą chór “Harmonia” włączył do swojego repertuaru i wszyscy razem ją wykonywali podczas jednego z koncertów.

Organizatorem wyjazdu ze strony polskiej był Marek Byczkowski - dyrektor Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego w Wieżycy. Wsparcia udzielili: Urząd Miasta w Wejherowie i Starostwo Powiatu Wejherowskiego.

 

 


 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzający Pozdrawiamy :) Copyring by webmaster chorharmonia.pl.tl Kopiowanie zastrzeżone!! Pełna kompatybilność dla rozdzielczości 1024 x 768  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=